Tuskowi puściły nerwy po pytaniu dziennikarki TVP: Mam odruch obrzydzenia

Dodano:
Donald Tusk Źródło: PAP/EPA / Antonio Bat
Mam nadzieję, że to puścicie, chociaż przemawia przeze mnie chyba naiwność – mówił dziś w Brukseli szef Europejskiej Partii Ludowej. Donald Tusk zaatakował dziennikarkę która zadała pytanie o sędziów.

Były już szef Rady Europejskiej spotkał się dziś z marszałkiem Senatu Tomaszem Grodzkim. W czasie konferencji obu polityków pytanie zadała dziennikarka TVP. Skierowała je go prof. Grodzkiego a dotyczyło ono tego, czy senacki zespół przyjrzy się również całościowo reformie wymiaru sprawiedliwości, sędziom, którzy występują na protestach obok osób, które mają sądzić oraz tym którzy zostali zatrzymani pod wpływem alkoholu.

Tu Donald Tusk nie wytrzymał i wyraził swoje oburzenie mówiąc do dziennikarki o "kolejnym etapie nagonki" na środowisko sędziowskie. – Nie mogę milczeć – podkreślał. – Bardzo szanuję wolność mediów, ale nie jestem w stanie szanować tego typu działań, które mają na celu zniszczenie polskiego systemu sędziowskiego i systemu sprawiedliwości niezależnego od władzy – wskazał. Zwracając się do dziennikarki, stwierdził, że sugestie zawarte w jej pytaniu są "skandaliczną kontynuacją tego niebywałego procesu i ataku władzy politycznej na system sprawiedliwości w Polsce".

Były premier ocenił, że tego rodzaju działania kosztują Polskę naprawdę dużo. – I jestem przekonany, że nie jestem odosobniony, w tym odruchu obrzydzenia, jak słyszę tego typu argumenty, szczególnie po tych faktach, które dzięki niezależnym mediom zostały ujawnione, czyli zorganizowania w ministerstwie pana Ziobry urzędników państwowych i wiceministrów do zorganizowania takiego państwowego mechanizmu napadania i oczerniania polskich sędziów – wskazał. Jak tłumaczył, sędziowie którzy mają odwagę przeciwstawiać się na atakowi na system sprawiedliwości zasługują na szacunek, a nie "potok oszczerstw i insynuacji".

Źródło: wpolityce.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...