"Rząd naprawdę wisiał na włosku". Kulisy kompromisu między Kaczyńskim i Gowinem

Dodano:
Jarosław Kaczyński, Jarosław Gowin, Mateusz Morawiecki Źródło: PAP / Stanisław Rozpędzik
Nie była to gra polityczna, ale koalicja i rząd naprawdę wisiały na włosku – pisze serwis Interia, który pisze o kulisach porozumienia pomiędzy Jarosławem Gowinem i Jarosławem Kaczyńskim.

Wczoraj późnym wieczorem, niedługo po debacie prezydenckiej, pojawiła się informacja, że liderzy PiS i Porozumienia osiągnęli porozumienie w sprawie wyborów prezydenckich. Jarosław Kaczyński i Jarosław Gowin wydali wspólne oświadczenie, w którym poinformowali że ugrupowania przygotowały rozwiązanie, które zagwarantuje Polakom możliwość wzięcia udziału w demokratycznych wyborach.

"Po 10 maja 2020 r. oraz przewidywanym stwierdzeniu przez SN nieważności wyborów, wobec ich nieodbycia, Marszałek Sejmu ogłosi nowe wybory prezydenckie w pierwszym możliwym terminie" – poinformowali Gowin i Kaczyński.

O kulisach tego, jak doszło do konsensusu pomiędzy liderami PiS i Porozumienia informuje Interia. Z ustaleń serwisu wynika, że kiedy oczy Polaków skierowane były na debatę prezydencką, w Sejmie trwało spotkanie pięciu osób: Jarosława Kaczyńskiego, Jarosława Gowina, premiera Mateusza Morawieckiego, wicepremier Jadwigi Emilewicz i Marcina Ociepy. To w rękach tych osób leżał wówczas los Zjednoczonej Prawicy. "Jak słyszymy, nie była to gra polityczna, ale koalicja i rząd naprawdę wisiały na włosku" – czytamy.

Rozmowy przy Wiejskiej trwały prawie dwie godziny. Kluczowa miała być w nich kwestia konstytucyjności i zachowania ciągłości prezydentury. Jak usłyszeli dziennikarze, zaprezentowanego rozwiązania "nikt podważyć nie może. Opozycja może marudzić, ale podważyć tego nie może". Istotny miał być też inny aspekt: że będą to zupełnie nowe wybory, nie zaś przesunięcie terminu. "Ma mieć to znaczenie również symboliczne, bo nowe wybory oznaczają reset również w relacjach między PiS a Porozumieniem" – wskazuje serwis.

"[Rozmowy] Zakończyły się w zasadzie w momencie wydania oświadczenia. Jak słyszymy, z efektu końcowego wszyscy mają być zadowoleni, choć rozwiązania kompromisowe mają to do siebie, że obie strony musiały ustąpić. Fakty są takie, że Zjednoczona Prawica zachowuje swój dotychczasowy status - a rozpadu koalicji obie strony najbardziej chciały uniknąć" – donosi Interia.

Serwis podkreśla, że szczegółów rozwiązania opisanego w oświadczeniu nie poznamy szybko. Konkretne ustalenia pomiędzy stronami mają być dopracowane na początku przyszłego tygodnia.

Źródło: Interia
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...