Skandal w Twerze: Zdemontowano tablice upamiętniające pomordowanych w Katyniu

Dodano:
Ekshumowane ciała polskich oficerów. Katyń, 1943 r. Źródło: Fot. Muzeum Katyńskie
Chodzi o dwie tablice zawieszone na budynku przy ulicy Sowietskaja 4, upamiętniające polskich oficerów, a także sowieckich obywateli, straconych i zamęczonych w siedzibie NKWD. Katownia znajdowała się na terenie obecnego kompleksu uniwersyteckiego.

Portal Radia Svoboda ustalił, że demontażu dokonał razem z ochroniarzem uniwersytetu, szef miejscowego oddziału Ruchu Narodowo-Wyzwoleńczego (NOD) Maksim Kormuszkin. NOD (Ruch Narodowo-Wyzwoleńczy) to ruch demonstrujący poglądy prorządowe. Opozycyjne media wielokrotnie zarzucały jego aktywistom ataki i prowokacje wymierzone w działaczy opozycji.

Zdjęcia tablic pamiątkowych zażądała pod koniec ubiegłego roku twerska prokuratura rejonu centralnego. Wniosek został wystosowany do szefostwa Twerskiego Państwowego Uniwersytetu Medycznego. Rosyjscy śledczy doszli do wniosku, że w budynku, na którym na początku lat 90. zawisły tablice, nie było żadnych egzekucji, a dokonywano ich w pobliskim domu na ulicy Sowietskaja 2. I to było przyczyną wniosku o usunięcie upamiętnień, jako "naruszających prawo federalne" – opisuje belsat.eu. Przeciwnego zdania niż prokuratura jest szef Stowarzyszenia Memoriał, który powoływał się na protokoły dwóch przesłuchań byłego naczelnika Zarządu NKWD obwodu kalinińskiego mające potwierdzać dokonanie zbrodni w tym właśnie miejscu.

Polscy oficerowie przetrzymywani w obozie jenieckim w Ostaszkowie i straceni w Kalininie (obecnym Twerze), zostali pochowani w masowym grobie w Miednoje. Ich egzekucja była częścią zbrodni katyńskiej.

Pierwsza z tablic upamiętniających ofiary zbrodni katyńskiej była dwujęzyczna, polsko-rosyjska. Widniał na niej napis: "Pamięci jeńców obozu w Ostaszkowie zamordowanych przez NKWD w Kalininie, światu ku przestrodze – Rodzina Katyńska". W tym miejscu kwiaty składała delegacja z Polski, która co roku na początku września odwiedza Twer i Polski Cmentarz Wojenny w Miednoje w rocznicę otwarcia nekropolii.

Druga tablica ze zdemontowanych tablic głosiła: "Pamięci zamęczonych. Tu w latach 1930-50 znajdował się zarząd NKWD-MGB obwodu kalinińskiego i wewnętrzne więzienie".

Źródło: belsat.eu, Radio Svoboda
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...