Niedźwiecki pozwał Polskie Radio

Dodano:
Marek Niedźwiecki Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Marek Niedźwiecki pozwał Polskie Radio. Dziennikarz domaga się przeprosin na antenie Trójki oraz przekazania pieniędzy na rzecz fundacji wspierających polską służbę zdrowia.

Informację o złożonym pozwie przekazali serwisowi Onet.pl pełnomocnicy Niedźwieckiego. Sprawa ma związek z zarzutami o manipulowanie Listą Przebojów Trójki. – Ponieważ ani Polskie Radio S.A., ani Pani Prezes Agnieszka Kamińska, ani były Dyrektor Trójki Pan Tomasz Kowalczewski nie przeprosili Pana Marka Niedźwieckiego za stawianie całkowicie nieuprawnionych zarzutów, zgodnie z zapowiedzią złożyłem dzisiaj w Sądzie Okręgowym w Warszawie pozew – przekazał mec. Maciej Ślusarek.

Z przekazanych przez niego informacji wynika, że dziennikarz domaga się przeprosin na antenie Trójki i na stronach internetowych Polskiego Radia oraz 10 tys. zł od każdej ze stron na fundację wspierającą lekarzy.

Sprawa ma związek z awanturą wokół radiowej Trójki, jaką wywołało zdjęcie z listy przebojów piosenki Kazika Staszewskiego pt. "Twój ból jest lepszy niż mój". Gdy utwór zajął głosami słuchaczy pierwsze miejsce w notowaniu, nagle całą listę anulowano. Usunięto także artykuł informujący o utworze Kazika. Po fali krytyki dyrekcja Trójki wydała oświadczenie, że piosenka trafiła na listę wbrew regulaminowi. W kolejnym oświadczeniu poinformowano, że lista została zmanipulowana i konieczne było jej anulowanie. Później jednak ujawniono SMS-y wysłane przez władze Trójki do dziennikarzy, by "dopilnowali", aby piosenka Kazika nie znalazła się zbyt wysoko na liście i nie była eksponowana. Z rozgłośni masowo odchodzili dziennikarze, w tym Marek Niedźwiecki.

25 maja z funkcji dyrektora rozgłośni odwołany został Tomasz Kowalczewski. Jego miejsce zajął Kuba Strzyczkowski, który w jednym wywiadów odniósł się do całego zamieszania. Pytany o wezwanie do przeprosin jakie wobec Polskiego Radia wystosował Marek Niedźwiecki, doparł: "Uważam, że jego dobra osobiste zostały naruszone, podobnie Bartka Gila i Haliny Wachowskiej". Jak podkreślił, po stronie dziennikarza nie było "żadnych niewłaściwych działań". – Bardzo przepraszam pana Marka Niedźwieckiego za zaistniałą sytuację – dodał.

Już po tym oświadczeniu, pełnomocnicy Niedźwieckiego poinformowali, że choć przeprosiny Strzyczkowskiego to "istotny gest", to jednak nie wystarczy. – Oczekujemy jednak wciąż przeprosin ze strony Polskiego Radia, pana Tomasza Kowalczewskiego, pani Agnieszki Kamińskiej oraz Telewizji Polskiej – mówił wówczas mec. Ślusarek.

Źródło: Onet.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...