PO nie chce Tuska. "Mógłby zaszkodzić Trzaskowskiemu"

Dodano:
Donald Tusk, były premier Źródło: PAP/EPA / OLIVIER HOSLET
Donald Tusk nie zaangażuje się w kampanię prezydencką Rafała Trzaskowskiego – donosi Wirtualna Polska. Z ustaleń serwisu wynika bowiem, że w Platformie Obywatelskiej panuje przeświadczenie, że były premier mógłby mu zaszkodzić.

Dziennikarz Wp.pl Michał Wróblewski przypomina, że przez długi czas Donald Tusk był przez wielu uważany jako najbardziej prawdopodobny rywal Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich. Z ogłoszeniem decyzji ws. swojego ewentualnego startu w wyborach długo jednak zwlekał. W międzyczasie włączał się w kolejne kampanie wyborcze opozycji. Jak zauważa serwis, jego aktywność nie pomogła wygrać wyborów, a według wielu mogła nawet zaszkodzić.

W listopadzie ubiegłego roku były szef RE przeciął spekulacje i poinformował, iż nie zamierza kandydować na prezydenta. – Ogłaszam tę decyzję dzisiaj, bo czas nagli, a nie chciałbym w żaden sposób utrudniać opozycji procesu wyłaniania kandydatów. Uważam, że możemy te wybory wygrać, ale do tego potrzebna jest kandydatura, która nie jest obciążona bagażem trudnych, niepopularnych decyzji, a ja takim bagażem jestem – mówił wówczas.

I właśnie - jak podkreśla Wirtualna Polska - o ten "bagaż" chodzi. W PO ma istnieć przeświadczenie, że gdyby Donald Tusk chciał się zaangażować w kampanię kandydata KO Rafała Trzaskowskiego mógłby mu tym właśnie "bagażem" zaszkodzić. "Z analiz największej partii opozycyjnej wynika, że generalnie szyld PO - a już zwłaszcza przypominanie rządów PO-PSL - będzie kandydatowi Koalicji Obywatelskiej wadzić" – czytamy.

Wróblewski przypomina, że już przed kilkoma dniami Andrzej Stankiewicz z Onetu zwracał uwagę, że wyraźnym założeniem kampanii Trzaskowskiego jest ukrycie jego szyldu partyjnego i ukazywanie go jako człowieka bez politycznej przeszłości, kandydata obywatelskiego.

Źródło: wp.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...