Kate Winslet uderza w Polańskiego. "To ku...sko haniebne"

Dodano:
Kate Winslet Źródło: PAP/EPA / ANDREW COWIE
"Po jaką cholerę pracowałam z Woodym Allenem i Romanem Polańskim?" — zastanawia się aktorka Kate Winslet w rozmowie z magazynem "Vanity Fair".

W 2017 roku Kate Winslet zagrała główną rolę w filmie "Na karuzeli życia" Woody'ego Allena, a z kolei w 2011 wcieliła się w jedną z głównych postaci w filmie Romana Polańskiego "Rzeź". Aktorka obu występów bardzo żałuje.Przypomnijmy, że Woody Allen w latach 90. został oskarżony o molestowanie swojej adoptowanej córki, natomiast Roman Polańskim jest oskarżony o gwałt na 13-letniej Samancie Geimer.

Winslet nie kryje żalu do świata Hollywood, który toleruje osoby posądzone o molestowanie albo gwałt. Aktorka uważa, że po części sama jest winna, gdyż współpracowała właśnie z Allenem i Polańskim.

"Nie mogę cofnąć czasu. Zmagam się z wyrzutami sumienia, ale co możemy zrobić, skoro nawet nie możemy powiedzieć całej pie...nej prawdy o tym wszystkim?" – stwierdziła.

Aktorka nie może dzisiaj uwierzyć, że jeszcze kilka lat temu podjęła współpracę z oboma reżyserami. "To jest dla mnie niewiarygodne, jak ci ludzie byli wielce poważani w przemyśle filmowym i to przez tak długi czas. To ku...sko haniebne" – stwierdziła Winslet.

Tuż po premierze "Na karuzeli życia" aktorka twierdziła, że współpraca z Allenem i Polańskim była dla niej "niezwykłym doświadczeniem", ponadto stwierdziła, że ciążące na nich oskarżenia mają znaczenie drugorzędne, gdyż "jako aktor musisz odsunąć to wszystko na bok i powiedzieć sobie – nie wiem, czy to prawda, czy fałsz".



Źródło: Onet.pl / wp.pl, "Vanity Fair"
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...