Dworczyk: W tak rozumianej praworządności mamy czym się pochwalić
– My konsekwentnie podkreślamy, że nie może być zgody na żadne nietransparentne rozwiązania, na jakieś niejasne reguły, które mogłyby być wykorzystywane przeciwko poszczególnym krajom ze względów politycznych na przykład – podkreślał Dworczyk w rozmowie z TVP.
Polityk dodał jednak, że nie wyklucza kompromisu, jeżeli państwa UE zrobią krok w stronę propozycji Polski i Węgier. – Natomiast jeśli chodzi o praworządność rozumianą jako zadbanie o uczciwość rozliczania środków europejskich, to tutaj oczywiście nigdy nie mówiliśmy, że jest to problem. Wręcz odwrotnie, my zresztą mamy czym się pochwalić. Nasze rozliczenia w UE mogą być stawiane jako wzór. W związku z tym jeżeli taki kompromis, polegający na doprecyzowaniu, że mówimy o transparentności rozliczania środków unijnych, wykorzystania budżetu unijnego, byłby możliwy, to jest rzecz o której można rozmawiać– mówił.
Będzie kompromis?
– Praktycznie jest już wstępny kompromis – miał powiedzieć dziennikarce RMF FM unijny dyplomata, pytany o możliwe weto ws. budżetu UE.
Jak czytamy na rmf24.pl, kompromisowe rozwiązanie ma polegać na tym, że Polska i Węgry wstępnie zgodziły się, że unijne rozporządzenie o mechanizmie praworządnościowym pozostanie w takiej formie, jak chciały tego pozostałe kraje Unii Europejskiej, jednak z zastrzeżeniem, że na unijnym szczycie przyjęte zostaną "wytyczne" do tego rozporządzenia.
Jak wyjaśnia rozmówca RMF FM, wytyczne mają zawierać "swoistą >instrukcję obsługi< rozporządzenia praworządnościowego, >terminarz< wchodzenia w życie oraz tzw. >hamulec bezpieczeństwa<".