Poseł Solidarnej Polski: Premier Morawiecki odpowiada przed Bogiem, narodem i historią
Solidarna Polska zdecydowała się pozostać w Zjednoczonej Prawicy. Dwa dni temu Ziobro przekazał mediom, że za pozostaniem w ZP było 12 członków zarządu, "przeciw" głosowało 8. Głosowanie było tajne. Szef Solidarnej Polski zaznacza, że partia niezmiennie pozostaje krytyczna wobec ustaleń szczytu Rady Europejskiej. Zadeklarował, że w parlamencie członkowie SP będą przeciwni przyjęciu konkluzji szczytu ws. budżetu i tzw. funduszu odbudowy.
Janusz Kowalski w rozmowie z "Rzeczpospolitą" podkreślił, że to cała Zjednoczona Prawica mówiła: "weto albo śmierć".
"Premier Mateusz Morawiecki odpowiada przed Bogiem, narodem i historią za podjęcie decyzje, aby w porządku prawnym UE znalazło się rozporządzenie niezgodne z traktatami, które doprowadzi do odebrania Polsce części suwerenności" – stwierdził.
Jego zdaniem wyjście Solidarnej Polski z rządu skutkowałoby wcześniejszymi wyborami i oddaniem władzy Donaldowi Tuskowi i Borysowi Budce. – Solidarna Polska podjęła decyzję, że zostaje, bo polityka to też odpowiedzialność za Polskę – mówił.