Bosak: Niesamowite i przerażające zarazem
Krzysztof Bosak skomentował na Twitterze sprawę 80-letniego mężczyzny, który zmarł w zeszłym miesiącu. U mężczyzny zdiagnozowano udar mózgu. Sprawa jest o tyle szokujące, że karetka woziła mężczyznę przez siedem godzin od jednego szpitala do drugiego. Żadna placówka nie chciała go przyjąć.
"Od razu skierowali się do szpitala z oddziałem neurologii, czyli do "Latawca" w Świdnicy. Tam niestety nie został przyjęty. Zrobili mu test na koronawirusa, który wyszedł pozytywny, więc wysłali go do powiatowego covidowego, czyli do szpitala w Dzierżoniowie. Tam również go nie przyjęli, twierdząc, że nie było wcześniejszej konsultacji telefonicznej, a oni nie mają miejsc, a także sposobu leczenia. Tam nie ma neurologii" – mówi w rozmowie z TVN24 wnuczka mężczyzny.
Gdy po siedmiu godzinach w końcu go przyjęto 80-latek był w stanie agonalnym. Zmarł po 20 minutach.
Sprawę komentuje Krzysztof Bosak. Polityk wskazuje, że ten przypadek świadczy również o błędach systemowych.
"Pomijając tragedię konkretnego człowieka co to nam pokazuje? Że po prawie roku epidemii i kilkudziesieciu nowelizacjach ustaw covidowych nie istnieje coś takiego jak wojewódzkie centra decyzyjne w kwestii tego kto do którego szpitala jedzie. Niesamowite i przerażajace zarazem" – stwierdził poseł.