Aktorka mogła zaszczepić się poza kolejnością. Tłumaczy, czemu odmówiła

Dodano:
Aktorka Matylda Damięcka Źródło: PAP / Archiwum Leszczyński
Matylda Damięcka otrzymała propozycję szybszego zaszczepienia się na COVID-19 w zamian za udział w akcji promocyjnej. Aktorka odmówiła.

Damięcka opublikowała w mediach społecznościowych oświadczenie, w którym stwierdza, że otrzymała propozycję zaszczepienia się na COVID-19 poza kolejnością.

"Sama dostałam propozycję zaszczepienia się na zasadzie w stylu: my Cię zaszczepimy a Ty w zamian wspomnisz o tym fakcie na ig, potencjalnie przyczyniając się tym do zwiększenia zastępów chętnych do tegoż procederu" – napisała Damięcka.

Aktorka wytłumaczyła także, dlaczego postanowiła odmówić. Podała trzy powody.

"Nie czuję się autorytetem w tej dziedzinie i zachęcać do tego będę w mniej dosłowny, kategoryczny sposób. Covid już przeszłam, nie najłagodniej, ale przeszłam, więc mam jeszcze chwilę spokoju, jestem młoda, cierpliwie poczekam na swoją kolej" – pisze Damięcka.

"Znając naturę ludzką, przewidziałam co teraz ma miejsce. więc mam nadzieję Wy wszyscy święci dzięki tej aferce, teraz nie będziecie już mieli wyboru i z modlitwą Polaka na ustach, z "Dnia świra" staniecie „uczciwie” w kolejce i się zaszczepicie. Amen" – zakończyła podając trzeci powód odmowy zaszczepienia.

Zaszczepieni poza kolejnością

Afera ze szczepionkami dla osób spoza grupy "0" wybuchła po tym, gdy były premier Leszek Miller poinformował na Twitterze, że został zaszczepiony na COVID-19. Do szczepienia doszło, pomimo iż polityk nie kwalifikuje się do otrzymania szczepionki na tym etapie Narodowej Strategii Szczepień.

Następnie w mediach społecznościowych pojawił się wpis Krystyny Jandy, w którym aktorka przyznała, że również została zaszczepiona poza kolejnością. W sobotę reporterzy Polsat News ustalili, że w ten sam sposób szczepionkę otrzymali: Wiktor Zborowski, Krzysztof Materna, Maria i Andrzej Seweryn oraz Magda Umer.

Wieczorem tego samego dnia na antenie TVN w programie "Fakty" do otrzymania szczepionki przyznał się także były wiceprezes TVN, Edward Miszczak.

Źródło: Facebook
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...