Spurek znów rozczarowana Komisją Europejską. "Czas na nowe, lepsze regulacje"
Europosłanka Manuela Ripa przesłała do Komisji Europejskiej pismo dotyczące ferm norek. Polityk pyta w nim, czy w hodowanie tych zwierząt w sposób przemysłowy, zwłaszcza w kontekście informacji o wyryciu przypadków zakażenia koronawirusem na fermach, jest zasadne. Odpowiedź KE rozczarowała zarówno Ripę jak i Sylwię Spurek.
"Komisja Europejska odpowiedziała na nasze pytanie, czy fermy futrzarskie powinny nadal być dozwolone, nawet po przypadkach wykrycia COVID-19 na fermach norek w Danii i w Polsce. Odpowiedź: To odpowiedzialność państw członkowskich" – napisała europoseł na Twitterze.
W ślad za nią, decyzję Komisji Europejskiej skrytykowała Spurek. Jej zdaniem eurokraci znów rozczarowują w kwestii praw zwierząt. Polityk domaga się całkowitej likwidacji ferm futrzarskich na terenie całej Unii.
"KE w kwestii praw zwierząt kolejny raz rozczarowuje. W XXI wieku przemysł, który szkodzi środowisku, ludziom i zwierzętom nie ma racji bytu. Czas na nowe, lepsze regulacje UE zgodne z Green Deal. Fermy futrzarskie muszą zniknąć z krajobrazu państw członkowskich. #WolniOdFerm" – napisała w mediach społecznościowych polityk "Zielonych".
Koronawirus na fermie norek w Polsce
Pomorski sanepid poinformował w poniedziałek PAP, że kwarantanną objęto wszystkie osoby opiekujące się zwierzętami na fermie k. Kartuz, gdzie wykryto pierwszy w Polsce przypadek zakażenia SARS-CoV-2 u norek. Jak przekazał pomorski sanepid, będą one poddane testom na obecność patogenu.
O pojawieniu się choroby u zwierząt poinformowało w niedzielę wieczorem ministerstwo rolnictwa.
Przypadki koronawirusa potwierdzono wcześniej na fermach norek w innych europejskich państwach, m.in. w Szwecji, Grecji, Holandii, Danii, Francji, Hiszpanii i we Włoszech.