Młodzi aktywiści LGBT protestowali pod siedzibą MEiN. Czarnek złożył im propozycję
Młodzi ludzie domagali się m.in. dymisji ministra Czarnka, zmian w podstawie programowej czy zrezygnowania z nauczania religii w szkołach.
Do protestujących wyszedł wiceszef resortu Tomasz Rzymkowski. W rozmowie z Onetem polityk opowiedział, jak wyglądały rozmowy z aktywistami.
Spotkanie z Czarnkiem
– Podjęliśmy bardzo dobre rozmowy w duchu wzajemnego szacunku, z zachowaniem kultury dialogu społecznego. Byłem bardzo mile zaskoczony, że młodzi ludzie przystali na propozycję dialogu ze mną – powiedział Rzymkowski.
Sekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji i Nauki poinformował, że protestujący, choć domagali się dymisji ministra, to jednak zdawali sobie sprawę, że szanse na realizację tego postulatu są nikłe. Drugim żądaniem była możliwość spotkania z Czarnkie, na co minister wyraził zgodę.
– Zaproponowaliśmy spotkanie z ministrem 20 sierpnia. A do końca tygodnia przesłane zostaną przez protestujących tematy, które podczas tego spotkania zostaną poruszone. Zakładam, że to będą tematy dotyczące nie tylko LGBT, ale też innych dziedzin związanych z działalnością Ministerstwa – powiedział Rzymkowski.
Wiceszef resortu edukacji i nauki zapowiedział także, że protest może trwać tak długo, jak tylko będą tego chcieli jego uczestnicy.
– Ja, ani nikt inny nie będzie im przeszkadzał – zapewnił Rzymkowski.
Protest młodych
– Zaczęliśmy od tego, że to, co chcemy, to dymisja pana ministra Czarnka. Zdajemy sobie sprawę z tego, że jest to niemożliwe – przyznał w rozmowie z TVN24 jeden z protestujących, Franek Broda siostrzeniec premiera Morawieckiego.
– Chcemy cokolwiek móc zdziałać. Stwierdziliśmy, że podejdziemy do sprawy bardziej realnie, dlatego też zatrzymaliśmy się w tej chwili na rozmowie. Co z niej wyniknie i gdzie to pójdzie dalej, to wszystko się okaże – dodał.