Pierwsza elektrownia atomowa. Polska chce zaangażować dwa państwa

Dodano:
Zdjęcie ilustracyjne Źródło: Pixabay / Domena publiczna
Amerykanie i Francuzi razem w polskim projekcie jądrowym – to nowy pomysł rządu w Warszawie na budowę pierwszej elektrowni atomowej nad Wisłą.

Według ustaleń portalu Energetyka24, Polska prowadzi obecnie rozmowy w sprawie projektu jądrowego, które ukierunkowane są na stworzenie konsorcjum amerykańsko-francuskiego odpowiedzialnego za budowę polskich elektrowni jądrowych. Takie rozwiązanie ma pozwolić zoptymalizować projekt oraz będzie korzystne geopolitycznie.

Jak informuje portal, głównym dostawcą technologii będzie amerykański Westinghouse, ponieważ to reaktory tej firmy (AP-1000) mają pracować w elektrowniach jądrowych nad Wisłą. Z kolei francuski EDF ma odpowiadać za dostawy komponentów służących do generacji energii elektrycznej i wsparcie inżynieryjne.

Pogodzić różne interesy

Serwis podkreśla, że współpraca dwóch państw przy realizacji projektu jądrowego w państwie trzecim to nic nowego – zwłaszcza dla Francji. EDF ma już doświadczenia w takich przedsięwzięciach m.in. w Wielkiej Brytanii, gdzie współpracuje z chińskim inwestorem przy elektrowni Hinkley Point C), czy w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdzie EDF przeszkolił kadrę do operowania elektrownią Barakah, zbudowaną przez Koreańczyków.

Jak pisze Jakub Wiech, zaangażowanie USA i Francji w polski projekt jądrowy to dość zgrabna próba pogodzenia szeregu interesów. " Przede wszystkim, połączenie sił amerykańskich i francuskich daje teoretycznie większe szanse na sprawniejszy przebieg procesu. (…) Po drugie, taki ruch jest geopolitycznym ukłonem zarówno w stronę kluczowego sojusznika Polski, czyli Stanów Zjednoczonych, jak i Francji, czyli regionalnego partnera w polityce europejskiej. Pozwala to zmaksymalizować korzyści strategicznej tej inwestycji" – czytamy.

Źródło: Energetyka24.com
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...