Prezydent Czech trafił do szpitala

Dodano:
Milosz Zeman Źródło: PAP/EPA / MARTIN DIVISEK
Milos Zeman trafił do szpitala po spotkaniu z premierem Andrejem Babisem.

W niedzielę ok. 12.45 czeski przywódca został przewieziony karetką ze swojej letniej rezydencji pałacu w Lanach do Centralnego Szpitala Wojskowego. Z pomocą ratowników medycznych prezydent został przyjęty w szpitalu i wyraził zgodę na pobyt w placówce.

Rzeczniczka szpital Jitka Zinke stwierdziła w krótkim komunikacie prasowym na stronie internetowej szpitala, że planowana jest hospitalizacja.

Wcześniej Zeman spotkał się z premierem Babisem. Podczas rozmowy politycy dyskutowali o kształcie przyszłego rządu. W Czechach odbyły się niedawno wybory parlamentarne, w których zwyciężyła prawicowa koalicja SPOLU.

Jak podają media, stan zdrowia prezydenta miał znacznie pogorszyć się po spotkaniu z premierem Babisem. Wcześniej Zeman ze względu na kłopoty zdrowotne odwołał swój udział w debacie w CNN Prima News. Niedawno rzecznik prezydenta Jiří Ovčáček powiedział w piątek w jednej z rozgłośni radiowych, że Zeman chorował od dwóch tygodni. Zaprzeczył jednak, by choroba uniemożliwiała wykonywanie przez głowę państwa obowiązków służbowych.

Choroba prezydenta

77-letni polityk choruje od wielu miesięcy. Jego stan zdrowia wyraźnie pogorszył się w ostatnich tygodniach. We wrześniu Zeman trafił do Centralnego Szpitala Wojskowego (UVN), a w ciągu ostatnich kilku lat przebywał tam kilkukrotnie.

Media i politycy od kilku dni spekulują na temat stanu zdrowia prezydenta. Służby prasowe głowy czeskiego państwa informowały, że wrześniowy pobyt w UVN miał na celu rekonwalescencję, podczas której prezydent przeszedł kilka badań i infuzji. Od tego czasu Zeman przebywał w swojej letniej rezydencji.

Jak informuje portal ceskienoviny.cz lekarz prowadzący prezydenta, Miroslav Zavoral, o godz. 14.00 przekaże wygłosi dla mediów komentarz na temat stanu zdrowia głowy państwa.

Źródło: tvpinfo.pl, ceskenoviny.cz
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...