Rząd planuje dopłaty do energii i paliwa. Patkowski: Szczegóły niedługo

Dodano:
Piotr Patkowski, wiceminister finansów Źródło: PAP / Paweł Supernak
Wiceminister finansów przedstawił szczegóły bonu energetycznego. Rząd chce rekompensować najuboższym rosnące koszty energii oraz paliw.

W ostatnich tygodniach ekonomiści alarmują o niepokojących danych dotyczących polskiej gospodarki. W październiku inflacja wyniosła 6,8 proc. i była o 1 proc. wyższa niż we wrześniu – podał w szybkim szacunku GUS. Drożeją także prąd, gaz oraz benzyna i olej napędowy.

Eksperci z branżowego portalu e-petrol.pl podali w połowie października, że po wynoszącej 10 groszy podwyżce tankujący benzynę 98-oktanową płacą za jej litr 6,09 zł. To najwięcej w historii dotychczasowych notowań. Wskazali także, że o tyle samo podrożał także olej napędowy, który kosztuje 5,89 zł/l i to również jest najwyższa, przeciętna cena tego paliwa zarejestrowana przez portal.

Z kolei rosnące ceny gazu to efekt rosyjskiego szantażu. Kreml próbuje wymusić na Unii Europejskiej zatwierdzenie gazociągu Nord Stream 2. W tym celu Rosja ograniczyła podaż gazu.

Rozwiązaniem rządu jest tzw. bon energetyczny. O jego szczegółach mówił we wtorek w Radiu Plus wiceminister finansów Piotr Patkowski.

Dopłaty dla najuboższych

Jak stwierdził Patkowski, rząd będzie rekompensował nie tylko wzrost cen prądu, ale także ogrzewania, gazu czy benzyny.

– Bardzo ważne jest łagodzenie skutków. Robią to inne europejskie państwa. Mamy już projekt rekompensat dla ubogich energetycznie. Pan premier Morawiecki zapowiedział, że kwota przeznaczona na ten cel wzrośnie nawet do 3 miliardów złotych. Najprawdopodobniej zostanie poszerzony krąg osób [objętych wsparciem - przyp. red.] – powiedział wiceminister.

– To będzie kwota zależna od wielkości gospodarstwa domowego, które będzie wypłacana co miesiąc. Szczegóły niedługo przedstawi Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Skorzystać może około 1-1,5 miliona gospodarstw domowych w Polsce – wyjaśnił Patkowski.

Co dalej z inflacją?

Wiceszef resortu finansów zabrał także głos w sprawie rosnącej inflacji. Jego zdaniem nie przekroczy ona 10 proc.

– Wydaje się, że bariera 10 proc. nie jest zagrożona, ale 7-8 proc. jest realne. Bardzo możliwe, że będzie to jeszcze w tym roku. Inflacja powinna spadać w 2-3 kwartale 2022 roku jeśli nie pojawią się inne czarne łabędzie – stwierdził.

Źródło: Radio Plus
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...