Nowe otwarcie z Pragą? Czeski minister: Polska łamie praworządność

Dodano:
Petr Fiala, premier Czech Źródło: PAP/EPA / Martin Divisek
Nowy minister ds. europejskich Czech Mikuláš Bek stwierdził, że w Polsce i na Węgrzech naruszana jest praworządność, co może negatywnie przełożyć się na współpracę w ramach Grupy Wyszehradzkiej.

Praworządność została naruszona na Węgrzech i w Polsce – stwierdził wywodzący się z centrowego ugrupowania STAN polityk w wywiadzie dla Hospodářské Noviny.

W Pradze nie ma obecnie jednomyślności w sprawie wszczętej wobec Polski procedury związanej z art. 7 Traktatu o Unii Europejskiej. Politycy partii ODS, z której wywodzi się premier Petr Fiala, należy wraz z europosłami PiS do jednej frakcji w europarlamencie i głosuje przeciwko rezolucjom potępiającym Polskę.

Bek spodziewa się jednak, że w rządzie ostatecznie zwycięży opcja opowiadająca się za "unijnymi wartościami". Jak podkreślił, członkowie nowego rządu muszą znaleźć wspólny język w tej sprawie.

– Musimy znaleźć jakieś punkty wspólne. Nie wyobrażam sobie, by było to coś innego niż obrona rządów prawa, które są łamane w obu tych krajach – stwierdził.

Zdaniem szefa resortu ds. unijnych Polsce i Węgrom może grozić izolacja w ramach Grupy Wyszehradzkiej.

– Węgry i Polska są teraz w poważnym konflikcie z resztą Unii Europejskiej, podczas gdy Czechy i Słowacja grają inną melodię – ocenił Bek. – To wygląda tak, jakby Polska i Węgry były w opozycji do Czech i Słowacji. Osłabia to sensowność na poziomie wyszehradzkim. Może się to jednak zmienić po wyborach w obu krajach, a w przypadku Węgier może jeszcze w tym roku – dodał czeski minister.

Co z Turowem?

Mimo sprzecznych komunikatów płynących z Pragi dotyczących relacji z Warszawą, politycy Prawa i Sprawiedliwości przekonani są, że wkrótce szatnie usunięta główna kość niezgody między Polską a Czechami. Eurodeputowana Anna Zalewska na początku stycznia przekonywała, że do podpisania porozumienia w tej sprawie może dojść jeszcze w tym miesiącu.

– Do omówienia nie ma już nic, bo wszystko zostało wyjaśnione. Jest kwestia tylko i wyłącznie podpisania. Natomiast mam nadzieję, że to się wydarzy do końca stycznia – stwierdziła Zalewska na antenie Radio Wrocław dodając, że do podpisania porozumienia na pewno nie dojdzie "dzisiaj, jutro czy pojutrze", ponieważ jesteśmy jeszcze przed exposè nowego szefa czeskiego rządu, Petera Fiali.

Eurodeputowana wyraziła również nadzieję, że kwestia Turowa nie przełoży się na relacje polsko-czeskie po zmianie rządu w Pradze.

Źródło: euractiv.com
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...