Sawicki kpi z Tuska. "Uważa, że tylko on ma receptę na zbawienie Rzeczpospolitej"
– Te nawoływania nie służą budowaniu wspólnej listy, ale wsparciu Donalda Tuska, który uważa, że tylko on ma dobrą receptę na zbawienie Rzeczpospolitej. Oczywiście, ma on doświadczenie i predyspozycję do tego, by budować swój ruch. Niech nie wchodzi na pola i do środowisk, które po wyborach do Parlamentu Europejskiego postanowiły iść osobno. Jeśli Donald Tusk będzie chciał nas wesprzeć, to my przecież nie będziemy go od tego odganiać – mówił Sawicki na antenie telewizji wPolsce.pl.
Polityk PSL zaznacza, że jego formacja chce nakłonić do współpracy Polskę 2025: – Dzisiaj jednak mówimy, że Donald Tusk, który jest szefem lewicującej Platformy chce przejąć lewicowy program Lewicy, ale bez niektórych jej polityków. Niech po tamtej stronie powstaje lista lewicowa, ale potrzebne jest umiarkowane centrum i to próbujemy tworzyć, namawiając do tego Szymona Hołownię.
Opozycja pójdzie razem do wyborów?
Do wspólnej listy prze właśnie Tusk. Szymon Hołownia i Władysław Kosiniak-Kamysz na razie dystansują się od tego pomysłu.
Z kolei lider Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty nie kryje, że liczy na współpracę opozycji po wyborach w 2023 roku. – Wydaje mi się, że nie ma innej alternatywy niż rządzenie w czworokącie PO-PSL-NL-P2050 tak naprawdę i myślę, że ta informacja, która idzie ze strony np. ze strony pana Hołowni, że nie jest za jedną listą z Platformą Obywatelską czy ze strony pana Kosiniaka bardzo jasno stawiane takie warunki, myślę, że to się nie będzie przekładało na to, że po wyborach nie będziemy ze sobą współrządzili, bo musimy współrządzić – podkreśla wicemarszałek Sejmu.