"Niedopuszczalny błąd". Macierewicz przeprasza rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej
Na stronie Ministerstwa Obrony Narodowej został udostępniony raport podkomisji smoleńskiej dotyczący przyczyn katastrofy rządowego TU-154M. Dokument zawierał drastyczne, nieocenzurowane zdjęcia ciał ofiar wypadku. Upublicznienie tego rodzaju materiałów oburzyło rodziny ofiar oraz opinię publiczną. Za błąd przeprosił Antoni Macierewicz, szef podkomisji. Głos w sprawie zabrał także resort obrony narodowej.
Macierewicz przeprasza bliskich ofiar
Poseł Prawa i Sprawiedliwości zamieścił w mediach społecznościowych kopię oświadczenia, w którym odnosi się do sprawy. Były minister obrony narodowej nazwał opublikowanie zdjęć "niedopuszczalnym błędem". Macierewicz przeprosił także bliskich ofiar.
"Wśród ponad 10 tys. stron załączników do Raportu z badania zdarzenia lotniczego z udziałem samolotu Tu-154M nr 101 z dnia 10 kwietnia 2010 r. nad lotniskiem Smoleńsk-Siewiernyj na terytorium Federacji Rosyjskiej na 11 stronach znalazły się materiały zdjęciowe przedstawiające ciała 10 ofiar tragedii smoleńskiej leżące na wrakowisku. Zamieszczone tam zdjęcia były istotnym elementem badań, które musiała przeprowadzić Podkomisja i dlatego znalazły się w materiale załącznika analizującego proces wybuchu, który miał nie być opublikowany. Obecnie materiał ten został wyłączony z załączników podlegających publikacji" – napisał szef podkomisji.
"Za niedopuszczalny błąd publikacji tych zdjęć wywołujących ból i traumatyczne przeżycia bardzo przepraszam rodziny i wszystkich państwa, którzy zapoznali się z materiałem zdjęciowym" – dodał Macierewicz.
MON zabiera głos
Do sprawy odniosło się również Ministerstwo Obrony Narodowej. W poście opublikowanym na Twitterze stwierdzono, że podkomisja smoleńska nie podlegała pod kierownictwo resortu. Tym samym, MON nie odpowiada za treść raportu, w tym także za umieszczenie tam drastycznych zdjęć ofiar.
"Informujemy, że Podkomisja ds. Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego pod Smoleńskiem jest niezależna. MON nie ingerowało w prace komisji oraz treści zawarte w raporcie. Minister polecił SKW zbadanie sprawy publikacji zdjęć w raporcie" – czytamy na profilu MON.