Rosja "ostrzega" przed konfliktem nuklearnym. Kułeba apeluje do Zachodu

Dodano:
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba Źródło: PAP / Mateusz Marek
Rosja traci nadzieję na odstraszenie świata od wspierania Ukrainy. Stąd straszenie "realną" groźbą wybuchu III wojny światowej – tłumaczy minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba.

W wywiadzie szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow podkreślił, że obecnie ryzyko wybuchu konfliktu nuklearnego w związku z konfliktem na Ukrainie jest wysokie, jednak Rosja dąży do tego, aby je zmniejszyć.

– Obecnie ryzyko jest znaczne (...) Nie chciałbym sztucznie go wyolbrzymiać, choć wielu by tego chciało. Ale niebezpieczeństwo jest poważne, realne i nie wolno nam go lekceważyć – tłumaczył polityk w wywiadzie dla rosyjskiej telewizji państwowej.

Reakcja Ukrainy na groźby Moskwy

Do słów szefa rosyjskiej dyplomacji odniósł się na Twitterze minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba.

"Rosja traci nadzieję na odstraszenie świata od wspierania Ukrainy. Stąd straszenie »realną« groźbą wybuchu III wojny światowej. To tylko oznacza, że Moskwa przegrywa na Ukrainie" – napisał dyplomata w nocy na Twitterze.

"Dlatego świat musi podwoić swojego wysiłki we wspieraniu Ukrainy, żebyśmy zwyciężyli i strzegli bezpieczeństwo europejskie i światowego" – dodał Kułeba.

Rosyjski dyplomata atakuje Ukrainę i USA

Tymczasem Dmitrij Polyanskiy, pierwszy zastępca stałego przedstawiciela Rosji przy ONZ, stwierdził w poniedziałek na forum organizacji, że Ukraina, przy wsparciu USA, przygotowywała się do rozmieszczenia "chemicznej, biologicznej i taktycznej broni nuklearnej” i użycia ich w prowokacjach, odpowiedzialnością za które obarczona miałaby zostać Rosja. Przedstawiciel powiedział również, że nie sądzi, aby nadszedł czas na humanitarne zawieszenie broni.

– Nasze ministerstwo obrony wciąż zbiera informacje, wskazujące że reżim kijowski wspierany przez USA przygotowuje prowokacje, aby oskarżyć rosyjskie siły zbrojne o użycie chemicznej, biologicznej i taktycznej broni nuklearnej – powiedział Polyanskiy.

Dyplomata dodał, że „USA i ich sojusznicy mają udokumentowaną historię używania broni masowego rażenia do atakowania suwerennych krajów, które nie chcą ulegać ich presji”, odnosząc się do stwierdzeń, jakich użyli amerykańscy urzędnicy dla wcześniejszych działań wojskowych w Iraku i Syrii.

Źródło: Reuters / Twitter
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...