"Armia nie będzie się zastanawiać". Putin grozi Zachodowi
Wypowiedzi rosyjskiego prezydenta, który w środę przemawiał przed Radą Legislacyjną, cytowała agencja AFP. Podczas wystąpienia Władimir Putin zagroził państwom wspierającym Ukrainę. Zapowiedział, że jeśli którekolwiek z nich "wmiesza się w przebieg wydarzeń", to powinien się liczyć z reakcją Kremla.
Putin: Decyzja już zapadła
– Jeśli ktoś z zewnątrz chce interweniować w bieżące wydarzenia i stwarza dla nas niedopuszczalne zagrożenia o charakterze strategicznym, powinien wiedzieć, że nasza odpowiedź będzie błyskawiczna – podkreślał rosyjski dyktator. Zapewnił, że armia użyje w tym celu "najbardziej nowoczesnej broni".
Putin zapewnił, że "zapadła już decyzja w tej sprawie". – Mamy do tego wszystkie narzędzia, którymi nikt inny nie może się pochwalić. My nie będziemy się tym chwalić, ale w razie potrzeby skorzystamy z nich – przekonywał w swoim wystąpieniu.
Duże straty strony rosyjskiej
Agencja zaznaczyła, że prezydent Rosji w wystąpieniach publicznych często chwali rozwój rosyjskiego wojska i nowoczesnego sprzętu. Tymczasem wczoraj do opinii publicznej trafiła analiza wojskowa o stratach Rosjan. "Daily Mail" przytoczył opinię analityków wojskowych, którzy twierdzą, że w wyniku wojny z Ukrainą potencjał militarny Rosji doznał takiego uszczerbku, że Kreml nie będzie w stanie toczyć wojny "przez lata".
Straty rosyjskiego wojska podczas wojny na Ukrainie robią ogromne wrażenie: 939 czołgów, 185 samolotów, 155 śmigłowców, 421 jednostek artylerii i osiem okrętów. Najnowsze dane w tym zakresie podała w środę rano ukraińska armia. Kijów szacuje, że jego siły zabiły jak dotąd 22 400 rosyjskich żołnierzy. Liczba ta różni się znacznie od szacunków służb wywiadowczych państw zachodnich. Jak podał niedawno sekretarz obrony Wielkiej Brytanii Ben Wallace, straty rosyjskiego wojska to prawdopodobnie 15 tys. żołnierzy.