Gazprom całkowicie odetnie Niemców od gazu? "Bild": Trwa szukanie pretekstu

Dodano:
Gazprom Germania, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP/EPA / FILIP SINGER
"Bild" alarmuje, że rosyjski Gazprom szuka pretekstu, by nie wznawiać dostaw gazu do Niemiec.

Niemcy obawiają się nadchodzącego sezonu grzewczego. Czy zabraknie gazu? Zagrożenie jest realne, a niepokój potęgują najnowsze doniesienia dziennika "Bild".

Gazeta przypomina, że Rosja wstrzymała od 11 lipca przesyłanie gazu rurociągiem Nord Stream 1, tłumacząc to koniecznością przeprowadzenia prac konserwacyjnych. Ponowne uruchomienie zostało pierwotnie zaplanowane na 21 lipca. jednak data ta nie jest pewna, ponieważ Gazprom poinformował, że serwisowana w Kanadzie turbina nadal nie dotarła do Rosji.

Niepewność i coraz więcej pytań

"Niemiecki rząd uważa, że Gazprom blefuje, aby znaleźć pretekst, by nie wznawiać dostaw gazu do Niemiec" – pisze w sobotę "Bild".

"Czy od tej turbiny zależeć będzie ogrzewanie mieszkań milionów Niemców zimą?" – zastanawia się gazeta. Gazprom sieje niepewność w kwestii ponownego uruchomienia i działania gazociągu. Spółka w swoim wskazuje, że "obiektywne ocenianie dalszego rozwoju sytuacji jest „skomplikowane". Dodatkowo rosyjski monopolista podaje, że "nie posiada żadnych dokumentów, które umożliwiłyby Siemensowi wysłanie turbiny z Kanady do rosyjskiej tłoczni gazu Portowaja".

"Niemcy mogłyby być bezpiecznie zaopatrywane w gaz także przy obecnie istniejących turbinach. Ale Gazprom nie chce tego z powodów politycznych" – tłumaczył jeden z ekspertów na łamach "Bild".

Podobnie uważa rząd w Berlinie. "Minister Habeck poprosił rząd kanadyjski o dostarczenie turbiny do Niemiec (…). Dlatego z zadowoleniem przyjmujemy decyzję rządu kanadyjskiego o udzieleniu zgody" – potwierdziła rzecznik ministerstwa gospodarki. Niemcy chcą jak najszybciej przekazać turbinę do Rosji. Jak zaznaczyła, "eksport turbiny z Kanady do Niemiec, a później także z Niemiec do Rosji, jest zgodny z europejskimi sankcjami. Gaz nie jest obecnie objęty sankcjami w UE".

Problemy z transportem

Problemem jest także transport turbiny. "Po pierwsze, Gazprom nie wydaje się być zainteresowany zwrotem turbiny, która oficjalnie należy do firmy, (…) w związku z tym spowalnia proces, zamiast go przyspieszać" – zauważa gazeta. "Bild" zaznacza, że "strona kanadyjska nie wydaje się być gotowa na wysłanie turbiny z kraju". Powód? Presja ze strony rządu ukraińskiego

Rzecznik firmy Siemens Energy nie jest w stanie wskazać żadnego terminu, w jakim miałby nastąpić zwrot części: "Nasi eksperci obecnie intensywnie pracują nad wszystkimi formalnymi zgodami i logistyką, co obejmuje między innymi procesy dotyczące kontroli eksportu i importu".

Zapraszamy do wypróbowania „DO RZECZY+”

TYLKO 1,90 ZŁ ZA TYDZIEŃ i TAK PRZEZ 12 TYGODNI!

Dzięki „DO RZECZY+” zyskają Państwo dostęp do: wydań tygodnika i miesięcznika, dodatkowych artykułów naszych publicystów: Rafała Ziemkiewicza, Pawła Lisickiego, Łukasza Warzechy i wielu innych oraz programów „Polska Do Rzeczy” i „Antysystem”.

WYPRÓBUJ

Źródło: "Bild"/Deutsche Welle
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...