Erdogan: Zachód prowokuje Rosję. Rozumiem decyzję Putina

Dodano:
Prezydent Turcji Recep Erdogan i prezydent Rosji Władimir Putin Źródło: Wikimedia Commons
Zachód prowadzi wobec Rosji politykę opartą na prowokacjach – powiedział prezydent Turcji Recep Erdogan.

– Mogę bardzo jasno powiedzieć, że nie uważam, aby postawa Zachodu była poprawna. Nie muszę wymieniać nazwisk, ponieważ jest to polityka oparta na prowokacjach – mówił Erdogan na konferencji prasowej ze swoim serbskim odpowiednikiem Aleksandarem Vuciciem.

Turecki prezydent powiedział dziennikarzom w środę podczas wizyty w Belgradzie, że rozumie decyzję Putina o odcięciu dostaw gazu ziemnego do Niemiec gazociągiem Nord Stream 1, który biegnie po dnie Morza Bałtyckiego.

– Jako Turcja zawsze prowadziliśmy politykę równowagi między Ukrainą a Rosją – stwierdził Erdogan. I zapowiedział, że taki kurs będzie kontynuowany.

Erdogan jako jedyny przywódca kraju członkowskie NATO utrzymuje więzi z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, starając się jednocześnie zachować neutralność w konflikcie rosyjsko-ukraińskim, choć Turcja pośredniczy w dostawach broni na Ukrainę, w tym dronów bojowych.

Turcja chciałaby zorganizować spotkanie Putina z Zełenskim

Ankara próbowała wykorzystać swoje otwarte relacje z Moskwą i Kijowem do zaaranżowania bezpośrednich rozmów Putina z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim w Turcji, co ostatecznie zakończyło się fiaskiem.

Erdogan ma spotkać się z Putinem na szczycie regionalnym w Uzbekistanie w przyszłym tygodniu, w którym weźmie również udział prezydent Chin Xi Jinping.

Organizacja Narodów Zjednoczonych i Turcja wynegocjowały w lipcu umowę między Rosją a Ukrainą, aby umożliwić wznowienie eksportu zboża z ukraińskich portów, po ostrzeżeniach o możliwych wybuchach głodu w niektórych częściach świata.

Podczas wizyty Erdogana w Belgradzie Turcja i Serbia podpisały siedem umów zakładających współpracę gospodarczą, przemysłową i technologiczną, w tym protokół umożliwiający obywatelom podróżowanie przez granice obu krajów bez paszportów.

Źródło: Al Jazeera
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...