"Opozycja atakuje KE i jej procedury". Puda odpowiada posłom Lewicy ws. KPO

Dodano:
Grzegorz Puda w Sejmie Źródło: PAP / Piotr Nowak
Minister funduszy i polityki regionalnej odpowiedział posłom Lewicy na ich wezwanie do wysłania wniosku o środki z KPO.

W piątek posłowie Lewicy zorganizowali konferencję prasową, podczas której skrytykowali premiera Mateusza Morawieckiego za brak złożenia wniosku o wypłatę pierwszej transzy środków z Krajowego Planu Odbudowy. Zdaniem polityków lewicy, wszelkie formalności sprowadzają się do wysłania do Brukseli prostego pisma z prośbą o wypłatę pieniędzy. W rzeczywistości jednak cała procedura jest skomplikowana.

"Wniosek" lewicy

Politycy Lewicy postanowili "wyręczyć" premiera i przygotowali swój "wniosek" o wypłatę środków z KPO.

– Panie premierze, to jest wniosek, który powinien pan napisać, a skoro pan nie potrafi, Lewica za pana taki wniosek napisała. Przygotowaliśmy nawet pisak, gdyby nie miał pan czym podpisać. To jest bardzo prosty wniosek o płatność 12 miliardów euro – powiedział poseł Tomasz Trela.

– Panie premierze, do roboty! Dlatego, że Polki, Polacy, samorządowcy, przedsiębiorcy czekają na te pieniądze – dodał polityk lewicy.

Jak wygląda proces wnioskowania

Tymczasem proces składania wniosku o wypłatę środków z KPO jest znacznie bardziej skomplikowany niż wyglądało to na konferencji posłów opozycji.

Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej wskazuje, że złożenie wniosku o wypłatę środków może mieć miejsce dopiero po podpisaniu przez Polskę i Komisję Europejską tzw. ustaleń operacyjnych. To ważny, 350-stronicowy dokument, który jest podstawą do wnioskowania o wypłatę środków. Konieczność jego podpisania wynika z unijnego rozporządzenia Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności (RRF), a także umów dotacyjnej i pożyczkowej podpisanych z KE. Warto pamiętać, że każde z państw członkowskich musi złożyć oddzielny wniosek dotyczący części dotacyjnej i części pożyczkowej.

Jak informował niedawno szef MFiPR Grzegorz Puda, 28 października Polska wysłała do Komisji Europejskiej potwierdzenie akceptacji wersji ustaleń operacyjnych. Teraz muszą one zostać zaaprobowane przez unijnych urzędników. Następnie dokument musi zostać podpisany przez ministra funduszy i polityki regionalnej oraz unijnego komisarza ds. gospodarczych Paolo Gentilioniego.

Długotrwały proces

Aby kraj mógł złożyć wniosek o płatność z KPO, Komisja Europejska musi mieć pewność, że spełnił on wyznaczone kamienie milowe. Od 22 lipca Polska prowadzi z KE konsultacje dotyczące spełnienia 37 kamieni. Jak informował dzisiaj na Twitterze Grzegorz Puda, jak dotąd KE potwierdziła, iż Polska spełniła 33 kamienie milowe. "Czekamy na potwierdzenie pozostałych 4" – napisał szef MFiPR.

Również od lipca trwały rozmowy dotyczące uzgodnień związanych z ustaleniami operacyjnymi. Te, jak przekazał Puda, zakończyły się 28 października.

Przeciętnie w krajach UE oba te procesy trwają nie krócej niż pół roku. Pięć krajów nie złożyło wniosku o płatność, chociaż mają podpisane ustalenia operacyjne (Czechy, Dania, Estonia, Litwa, Malta).

Proces konsultacji dotyczący spełnienia kamieni milowych również jest mocno skomplikowany. KE musi wydać opinię, iż nie ma wątpliwości co do sposobu ich realizacji. Konieczne jest także załączenie wszystkich wymaganych dokumentów. Konsultacje dotyczą zarówno istniejących przepisów, jak i projektów ustaw. Nanoszenie poprawek, potem ich akceptowanie przez KE trwa czasami kilka tygodni.

Co więcej, prekonsultacjom z Brukselą podlegają także inne dokumenty, które muszą zostać przekazane przez określone ministerstwa. To z kolei wymaga czasu.

"Ze względu na skomplikowane procedury oraz to, że E ma nielimitowany czas na akceptowanie naszych materiałów, nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jak długo będziemy czekali na decyzje KE. Wszelkie terminy końcowe możemy ustalać jedynie potencjalnie" – wyjaśnił Puda w swoim wpisie.

Po zaakceptowaniu przez KE danego kamienia milowego, wszelka dotycząca go dokumentacja trafia do polskiego systemu teleinformatycznego CST. Jest to niezbędny etap ze względu na konieczność zachowania śladu audytowego. Następnie cała dokumentacja przechodzi e-kontrolę i ostateczną weryfikację w MFiPR. Dopiero potem wysyłana jest do unijnego systemu KE FENIX.

Dopiero gdy wszystkie dokumenty dotyczące 37 kamieni milowych przejdą całą ścieżkę i zostaną wgrane do systemu FENIX, będzie możliwe wysłanie wniosku o wypłatę środków z KPO.

"Odnoszę wrażenie, że media oraz opozycja, które atakują Premiera @MorawieckiM za wniosek ws. KPO nie mają świadomości, że tak naprawdę atakują KE oraz jej procedury" – podsumował konferencję lewicy minister Puda.

Źródło: X / MFiPR
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...