Gawkowski stawia warunek ws. wspólnej listy. "Inaczej Lewica startuje sama"

Dodano:
Krzysztof Gawkowski, wicepremier Źródło: PAP / Mateusz Marek
– Na wspólnej liście ma być miejsce dla Hołowni, PSL, PO i Lewicy – mówił Krzysztof Gawkowski.

Do wyborów parlamentarnych został rok. Do stworzenia wspólnych list prze lider PO Donald Tusk, ale mniejsze formacje mają wiele wątpliwości. Z jednej strony obawiają się dominacji Platformy, a z drugiej wskazują na zbyt duże rozbieżności – m. in. z powodów ideowych PSL nie chce znaleźć się na jednej liście z Lewicą.

Tymczasem Szymon Hołownia wskazał, że Polska 2050 na razie nie zdecydowała się na wspólne listy. – Mam czasem wrażenie, jakbym musiał stawiać się raz na jakiś czas u lekarza, żeby zbadał mnie, sprawdził jaki jest stan mój i Polski 2050 i przedłużył zaświadczenie. Stawiam się i jasno i precyzyjnie mówię: takie decyzje nie zapadły. Z tego co się orientuje nie zapadły jeszcze żadne decyzje po tej stronie demokratycznej opozycji co do sojuszy wyborczych. Wszyscy skupiają się na budowie własnych potencjałów i intensywnie prowadzą badania, wszyscy się teraz bardzo badamy – powiedział polityk w rozmowie z "Rzeczpospolitą".

Gawkowski stawia warunek

W rozmowie z radiową Trójką Krzysztof Gawkowski stwierdził, że jego formacja wystartuje wspólnie (SLD, Wiosna, Razem) we wspólnym bloku.

Zapewnił też, że Lewica jest gotowa na szeroką koalicję polityczną, jeżeli taka powstanie. – My deklarowaliśmy, że się w takiej koalicji widzimy. Na pewno będziemy musieli stworzyć wspólny rząd, ale mamy też swoje warunki – podkreślił.

Poseł do tych warunków zaliczył między innymi politykę społeczną w tym konieczność utrzymania takich programów jak 500 plus. Dodał też, że jest przeciwny podniesieniu wieku emerytalnego.

Zaznaczył też, że na liście muszą znaleźć się wszystkie partie opozycyjne oprócz Konfederacji. W przeciwnym razie do wspólnego startu nie dojdzie.

– My uważamy, że jeżeli ma być wspólna lista, to na tej liście ma być miejsce i dla Hołowni i dla PSL-u i dla Platformy i dla Lewicy to znaczy ta część demokratycznej opozycji, która w parlamencie współpracuje, razem startuje. Jeżeli takiej listy nie będzie, bo z różnych powodów inni partnerzy powiedzą, że chcą startować sami, Lewica wystartuje sama– powiedział Krzysztof Gawkowski.

Lewica bez kandydata na premiera?

Gawkowski dodał, że nie wie, czy jego formacja będzie miała kandydata na premiera. – Jeżeli mamy tak sobie szczerze rozmawiać na koniec roku to ja panu muszę powiedzieć, jestem człowiekiem, który lubi bardzo pragmatykę, a w tej pragmatyce bardzo jest ważne coś, co się nazywa też mówienie prawdy, a prawda wygląda tak, Lewica nie wskazuje dzisiaj nic na to, że wygra wybory samodzielnie, a skoro nie wygra wyborów i nie jest partią, która ma 40 proc. poparcia, to też nie ma aspiracji do tego, żeby wystawić kandydata na premiera, bo kandydata na premiera wystawia ten, co ma 35-40 proc. poparcia, a nie ten, co ma 10-15 proc.– powiedział Krzysztof Gawkowski w „Trójkowym Komentarzu Dnia”.


Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...