"Terror przeciwko państwu prawa". Niemiecka prasa wściekła po akcji aktywistów klimatycznych
W Luetzerath w Nadrenii Północnej-Westfalii aktywiści klimatyczni protestowali przeciwko likwidacji wsi, na terenie której niemieckie kopalnie chcą wydobywać węgiel brunatny. Protestujący zabarykadowali się w puszczonych przez mieszkańców domach. Doszło do starć z policją. Aktywiści użyli koktajli Mołotowa.
Niemiecka prasa wściekła na aktywistów
Wydarzenia w Luetzerath odbiły się szerokim echem w niemieckiej prasie. Komentatorzy podkreślają, że "terroryści klimatyczni" przekroczyli linię dzielącą ich od stania się przestępcami.
"Od wczoraj płoną barykady w ruinach wioski, z których aktywiści zrobili twierdzę, latają koktajle Mołotowa, a zakapturzeni mężczyźni ciskają kamieniami w policjantów. (…) Nie jest łatwo dostrzec w tym coś innego niż terror przeciwko państwu prawa i jego przedstawicielom, którzy nie robią nic innego niż realizowanie demokratycznych decyzji” – pisze autor komentarza zamieszczonego w "Muenchner Merkur".
Dziennikarz dodaje, że używanie koktajli Mołotowa przeciwko "niesprawiedliwym reżimom" jest jak najbardziej uzasadnione, w przeciwieństwie do atakowania "państwa prawa i jego demokratycznych decyzji".
Polityka w tle
"Nuernberger Zeitung" wskazuje na polityczne aspekty całej sprawy.
"Debata o Luetzerath jest niefortunna, przede wszystkim dla Zielonych, zarówno w Nadrenii Północnej-Westfalii, jak i w rządzie federalnym. Aktywiści klimatyczni bliscy Zielonym, skupieni wokół swojej przywódczyni Luisy Neubauer, zarzucają partii, że zdradza swoje cele, nie zapobiegając dalszemu wydobyciu węgla brunatnego. Nie interesuje ich fakt, że wycofanie węgla zostało przyspieszone o osiem lat, do 2030 roku. Oto przykład wybiórczej percepcji” – czytamy.
Z kolei "Mitteldeutsche Zeitung" stwierdza, że "protest może być bezkompromisowy, podczas gdy porozumienie jest istotą demokracji".
"Mimo to, Zieloni są krytykowani przez CDU za każde przekroczenie granicy w Luetzerath. Jednocześnie Zieloni zmienili kurs w Nadrenii Północnej-Westfalii (...) Rozdwojenie tej partii jest naprawdę niewygodne" – konkluduje dziennik.