Były kanclerz Niemiec nie zostanie ukarany. "Nie można udowodnić mu winy"

Dodano:
Gerhard Schroeder, były kanclerz Niemiec Źródło: PAP/EPA / OMER MESSINGER
Były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder nie zostanie ukarany przez swoją partię SPD za bliskie powiązania z Moskwą i prezydentem Rosji Władimirem Putinem.

Komisja arbitrażowa Socjaldemokratycznej Partii Niemiec orzekła, że "nie można ustalić z wystarczającą pewnością", że Schroeder naruszył jakiekolwiek zasady, regulamin partii lub statut. Nie można mu również udowodnić winy za czyn haniebny – stwierdziła komisja w swojej decyzji.

"Możliwe, że czołowi politycy niemieccy źle ocenili niebezpieczeństwa związane z uzależnieniem od rosyjskich dostaw energii w ciągu ostatnich 25 lat" – napisano w komunikacie, dodając zarazem, że dotyczyło to także innych polityków SPD, jak również innych partii niemieckich.

Schroeder – Przyjaciel Putina

78-letni Gerhard Schroeder był kanclerzem RFN w latach 1998-2005. Po ustąpieniu z urzędu zaangażował się w budowę gazociągu Nord Stream. Od 2017 r. do maja 2022 r. zasiadał w radzie nadzorczej rosyjskiego koncernu naftowego Rosnieft, który dostarcza paliwo rosyjskiej armii.

Schroeder przyjaźni się z Władimirem Putinem. Pod koniec lipca były kanclerz udał się do Moskwy, aby spotkać się z rosyjskim przywódcą, a następnie powiedział, że Putin chce wynegocjowanego rozwiązania wojny.

Schroeder wspierał budowę gazociągu Nord Stream 2, który miał dostarczać rosyjski gaz do Europy Zachodniej z pominięciem Ukrainy, Polski oraz Słowacji. Gazociąg prowadzący z Rosji do Niemiec powstał na dnie Bałtyku, ale w związku z rosyjską inwazją na Ukrainę kanclerz Olaf Scholz ogłosił wstrzymanie jego certyfikacji.

Kto i dlaczego wysadził Nord Stream?

26 września ub.r. w systemie rurociągów Nord Stream 1 i Nord Stream 2 doszło do eksplozji i wycieku gazu w czterech miejscach jednocześnie. Władze Niemiec, Danii i Szwecji nie wykluczyły sabotażu jako przyczyny, natomiast Rosja uznała to za "akt międzynarodowego terroryzmu", a Putin wprost obarczył Zachód odpowiedzialnością za wszystko.

W momencie wybuchu oba gazociągi nie przesyłały gazu do Niemiec – oddanie NS2 do użytku zostało zawieszone przez Berlin w związku z inwazją Rosji na Ukrainę, a przesył NS1 został bezterminowo wstrzymany przez Gazprom pod koniec sierpnia pod pretekstem usterek technicznych tłoczni położonej w Rosji.

Źródło: Deutsche Welle / Reuters / PISM
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...