Nieoficjalnie: Czołowy amerykański polityk spotka się w Kalifornii z prezydent Tajwanu

Dodano:
Lider Partii Republikańskiej w Izbie Reprezentantów Kevin McCarthy w otoczeniu innych liderów. Źródło: PAP/EPA / JIM LO SCALZO
Spiker Izby Reprezentantów USA Kevin McCarthy planuje w najbliższych tygodniach spotkanie z prezydent Tajwanu Tsai Ing-wen.

Powołując się na dwa źródła, które chciały zachować anonimowość, amerykańska agencja Reuters podała w poniedziałek, że spotkanie to może zastąpić wrażliwą politycznie wizytę amerykańskiego spikera Izby na Tajwanie.

Kevin McCarthy spotka się z prezydent Tajwanu

Według tych doniesień Tsai została zaproszona do przemówienia w Bibliotece Prezydenckiej Ronalda Reagana w Kalifornii w Simi Valley na obrzeżach Los Angeles. Właśnie tak spotkałaby się z McCarth’ym. Tsai miałaby się pojawić także w Nowym Jorku.

Jedno ze zbliżonych do Republikańskiego lidera źródeł wskazało, że jeżeli do spotkania faktycznie dojdzie, to nie wyklucza ono wizyty McCarthy'ego na Tajwanie w przyszłości.

Biuro McCarthy'ego nie odpowiedziało natychmiast na pytania agencji Reuters skierowane w tej sprawie. Jako pierwszy o planach spotkania w Kalifornii informował "Financial Times".

Dlaczego Kalifornia?

"Financial Times" przekazał, że to tajwańska polityk przekonała Republikanina, by spotkać się w Kalifornii, a nie na Tajwanie celem uniknięcia ewentualnej agresywnej odpowiedzi chińskiego wojska, tak jak stało się po wizycie poprzedniej spiker, Nancy Pelosi. Wówczas ChRL przeprowadziły bezprecedensowe manewry wojskowe w pobliżu wyspy i wystrzeliły rakietę, która przeleciała nad jej terytorium.

Z kolei w trakcie wywiadu dla CNBC McCarthy odmówił odpowiedzi na pytanie, czy odwiedzi Tajwan, nadmieniając, że ogłosi wszelkie plany podróży, gdy będą one już pełne i ułożone.

Przypomnijmy, że Chiny nie uznają Tajwanu za oddzielne państwo i uważają wyspę za własne terytorium. W stosunkach międzynarodowych przyjmują zasadę "jednych Chin" oznaczającą, że państwo reprezentuje wyłącznie władza w Pekinie. Z kolei Tajpej uznaje siebie za prawowitą władzę nad Chinami kontynentalnymi.

Źródło: Reuters / Financial Times
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...