Kubacki o swojej żonie: Jej stan jest obiecujący

Dodano:
Dawid Kubacki Źródło: PAP / Grzegorz Momot
Biorąc pod uwagę to, przez co przeszła, teraz jej stan jest obiecujący – tak o swojej żonie Marcie mówi skoczek narciarski Dawid Kubacki.
Dawid Kubacki wycofał się niespodziewanie z zawodów Pucharu Świata w norweskim Vikersund, a przyczyną decyzji była choroba jego żony Marty. Wicelider PŚ poinformował też, że nie wystąpi w pozostałych zawodach cyklu w sezonie 2022/2023. "Mój nagły powrót do domu... Jestem wam winien słowo wyjaśnienia. Moja żona Marta wylądowała w szpitalu z przyczyn kardiologicznych, jej stan jest ciężki i lekarze walczą o jej życie. Jest w dobrych rękach, to silna dziewczyna, wiem, że będzie walczyła. Oczywiście to dla mnie koniec sezonu, ale nie to jest teraz najważniejsze" – napisał Dawid Kubacki na Instagramie.

Stan Marty Kubackiej poprawia się

Teraz w rozmowie z "WP" sportowiec podał nowe informacje nt. stanu żony. "Biorąc pod uwagę to, przez co przeszła, teraz jej stan jest obiecujący. Przed nami jeszcze spory kawałek drogi, ale lekarze wykonali ogromną pracę, żeby pomóc Marcie i teraz mówią, że parametry pracy jej serca w krótkim czasie bardzo szybko się poprawiły, co rzadko się zdarza. Są już blisko ogólnie przyjętej normy. Rehabilitacja przynosi zauważalne efekty. Rzeczy, które jeszcze kilka dni temu były dla żony problematyczne, teraz nie są" – wskazał.

"To będzie jednak długotrwała rehabilitacja, nawet jak już wrócimy do domu, wciąż będzie przed nami wiele pracy. Najważniejsze jednak, że w ogóle możemy się nad tym zastanawiać" – przyznał Kubacki.

Skoczek opowiedział też, co działo się z córkami pary: "W ubiegłym tygodniu przez dwa i pół dnia byłem w domu. Spędziłem trochę czasu z dziećmi, zabrałem je na kontrolne wizyty u lekarzy. Wiem, że są pod doskonałą opieką i pewnie nawet nie zauważają nieobecności mamy i taty, ale z drugiej strony rodzica nikt nie zastąpi, dlatego bardzo chciałem chociaż trochę z nimi pobyć".

Źródło: Wirtualna Polska
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...