MSZ w Moskwie wzywa polskiego chargé d’affaires
Wcześniej ambasada Rosji w Warszawie wysłała notę protestacyjną do polskiego MSZ w związku z przejęciem budynku szkoły dla dzieci dyplomatów. Agencja państwowa RIA Nowosti podała, że ambasador w Warszawie Siergiej Andriejew przekazał, iż kierowana przez niego placówka dyplomatyczna wysłała notę protestacyjną do polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych w związku z "siłowym zajęciem budynku szkoły".
Warszawa przejęła szkołę dla dzieci dyplomatów
W sobotę na teren szkoły dla dzieci rosyjskich dyplomatów w Warszawie wkroczyli stołeczni urzędnicy i policjanci. Po kilku godzinach warszawski Urząd Miasta potwierdził zajęcie nieruchomości. Jak poinformował, zrealizowano w ten sposób wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie, który nakazywał Federacji Rosyjskiej wydanie nieruchomości.
Rzecznik MSZ Łukasz Jasina wskazał, że jest to przejęcie komornicze, które odbywa się na mocy wyroku sądowego.
Strona rosyjska zapowiedziała złożenie do polskich władz protestu w tej sprawie oraz zastosowanie środków odwetowych.
Potrzeba kolejnych działań
O potrzebie bezwzględnego działania wobec Rosji mówiła w programie "Śniadanie Bogdana Rymanowskiego" poseł Koalicji Obywatelskiej Kinga Gajewska. Polityk wskazała, że przejęta w sobotę nieruchomość nie jest w rozumieniu prawa placówką dyplomatyczną, ani szkołą. Co ciekawe, po wkroczeniu do jej środka okazało się, że budynek jest zamieszkiwany.
– Część sal jest przerobiona na mieszkania i przebywało tam aż 27 osób. Te osoby opuszczały wczoraj – powiedziała.
Gajewska podkreśliła, że odebranie Rosjanom budynku to "konsekwentne działanie prezydenta Rafała Trzaskowskiego". Według niej, władze miasta stołecznego sukcesywnie mają zajmować kolejne nieruchomości, bezprawnie zajmowane przez Rosjan. Tych zaś w Warszawie ma być jeszcze co najmniej trzy.
– W Warszawie są jeszcze co najmniej trzy budynki nielegalnie zajmowane przez Federację Rosyjską. Trzeba bezwzględnie działać – powiedziała Gajewska.