Szef wywiadu ujawnia: Ukraina prowadziła tajne negocjacje z Białorusią

Dodano:
Aleksandr Łukaszenka, przywódca Białorusi Źródło: Wikimedia Commons
Szef ukraińskiego wywiadu wojskowego Kyryło Budanow ujawnił, że Ukraina prowadziła tajne negocjacje z Białorusią.

Kyryło Budanow ujawnił, że negocjacje z przywódcą Białorusi Aleksandrem Łukaszenką, na polecenie ukraińskich służb specjalnych, prowadził deputowany Jewgienij Szewczenko.

Szef wywiadu wskazał, że z terytorium Białorusi przez długi czas "niczego nie wystrzeliwano", co było efektem "kompleksowych działań" różnych sił ukraińskich. Budanow dodał, że Putin stracił nadzieję na wciągnięcie Łukaszenki w wojnę z Ukrainą, o co prezydent Rosji zabiegał przez wiele miesięcy.

"Łukaszenka nie jest idiotą"

– Czy go lubimy, czy nie, Łukaszenka nie jest idiotą. I nie chce powtórki z 24 lutego 2022 r. Właściwie jego zdanie nie było wtedy brane pod uwagę, ale wyciągnął wnioski, jak widzę, jak każdy widzi – wyjaśnił Budanow w programie TV "Inni ludzie".

Stwierdził, że komunikacja z Łukaszenką odbywa się różnymi kanałami. – Zaangażowaliśmy wszystkie możliwe środki komunikacji, wszystkie możliwości, jakie mieliśmy. Zaangażowaliśmy nawet posła – to też prawda. Wszystko po to, aby Białoruś nie została wciągnięta w tę wojnę. A kiedy wojsko rosyjskie zostało odepchnięte i zaczęło się wycofywać, ta komunikacja była kluczowa dla zapobieżenia nowym próbom ataków na Ukrainę z terytorium Białorusi. Czas pokazał, że na razie nam się to udało – wskazał Kyryło Budanow.

Serwis Ukraińska Prawda przypomina, że Jewgienij Szewczenko został usunięty z prezydenckiej partii Sługa Narodu za sympatyzowanie z Łukaszenką, w kontekście pomocy Białorusi dla Kremla w inwazji na Ukrainę. – Korzystamy z jego komunikacji, jego powiązań. Tak naprawdę nigdy nie trzymaliśmy tego w tajemnicy. Jest skuteczny w tym procesie. Powiedzmy, że pan Szewczenko pomaga nam od dawna. I nigdy nie odmówił, kiedy zwracaliśmy się do niego z pewnymi prośbami – przyznał teraz szef ukraińskiego wywiadu wojskowego.

Źródło: pravda.com.ua
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...