Ziemkiewicz: Jadłem mięso z Tokarczuk. Lisicki: Wtedy Hindusi nie mieszkali na Księżycu

Dodano:
Program "Polska Do Rzeczy" Źródło: DoRzeczy.pl
– Sięgnięcie po Olgę Tokarczuk jest dobitnym znakiem braku politycznego przywództwa w obozie lewicowo-liberalnej opozycji – uważa Rafał Ziemkiewicz.

W ub. piątek w Olsztynie rozpoczął się Campus Polska Przyszłości. Wydarzenie zorganizowane z inicjatywy prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego ma być miejscem wymiany poglądów i dyskusji nad najważniejszymi trendami na świecie. Jednak jeszcze przed startem Campusem wstrząsał skandal z tzw. symetrystami. Część uczestników zrezygnowała z udziału w wydarzeniu.

Gościem pierwszego z paneli była pisarka Olga Tokarczuk. Noblistka mówiła m.in. o katastrofie klimatycznej oraz o potrzebie niejedzenia mięsa. Przedstawiła przy tym osobliwe teorie na temat niedawnego sukcesu indyjskiej misji księżycowej. Inną ważną dla pisarki kwestią jest niejedzenia mięsa. Tokarczuk uważa, że "dopóki będziemy hodowali inne żywe istoty na mięso, dopóty będziemy podejrzani sami dla siebie", a zabijanie zwierząt na mięso to "grzech, z którym sobie nie radzimy". Równocześnie pisarka zaznaczyła, że rozumie, iż są ludzie, którzy muszą jeść mięso.

– Rozumiem, że są takie odmiany człowieka, które muszą jeść mięso, choć jest udowodnione naukowo, że dzisiaj wcale nie musimy tego robić. W Indiach mieszka 800 mln ludzi, którzy nie jedzą mięsa i właśnie wylądowali na Księżycu, więc widać, że można żyć bez mięsa – powiedziała.

Tokarczuk na Campusie Polska. Lisicki i Ziemkiewicz komentują

O obecności Olgi Tokarczuk na Campusie Polska rozmawiają w najnowszym odcinku programu "Polska Do Rzeczy" Paweł Lisicki i Rafał Ziemkiewicz. – W kręgach "Gazety Wyborczej" i TVN-u Olga Tokarczuk uchodzi za kogoś w rodzaju współczesnego Sienkiewicza. To są tezy postawione w "GW", że to współczesny wieszcz, niepodważalny autorytet moralny – wskazywał red. naczelny "Do Rzeczy".

– Nie wiadomo, czyją kuźnią jest Campus Polska, bo obserwacja widowni wskazywała, że większość stanowiła młodzieżówka Partii Razem. Można powiedzieć, że to kuźnia kadr lewicy, czego najlepszym dowodem na to jest wykopanie symetrystów – mówił Ziemkiewicz. – To też ciekawe zjawisko, że jeśli brakuje politycznych przywódców, to w tę rolę wchodzą autorytety i pisarze. Sięgnięcie po Olgę Tokarczuk jest dobitnym znakiem braku politycznego przywództwa w obozie lewicowo-liberalnej opozycji – dodawał.

– Tu będę bronił PO. Uważam, że czasem miękkie wejście w politykę jest dobre. To podkreślenie, że mamy jakąś ideę – wskazywał Paweł Lisicki.

Zwiastun 221. odc. programu "Polska Do Rzeczy". Całość dostępna wyłącznie dla Subskrybentów.

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...