Zełenskiego znów zapytano o Polskę. Padła krótka odpowiedź

Dodano:
Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy Źródło: Wikimedia Commons
Pomagasz albo Ukrainie, albo Rosji – powiedział Wołodymyr Zełenskiw odpowiedzi na pytanie o spór polsko-ukraiński.

W czwartek w nocy prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wraz z małżonką przylecieli do Kanady. W trakcie wizyty oba kraje podpisały nową umowę o wolnym handlu. Informację o porozumieniu ogłosił premier Kanady Justin Trudeau na wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Zełenskim w Ottawie.

Kanadyjski rząd dodał na listę sankcyjną 63 kolejnych Rosjan, w tym osoby odpowiedzialne za uprowadzenia dzieci na Ukrainie i szerzenie dezinformacji.

Od początku rosyjskiej inwazji Kanada przekazała Ukrainie pomoc o wartości ponad 8 miliardów dolarów kanadyjskich, z czego prawie 2 miliardy to pomoc obronna.

Zełenski znów zapytany o Polskę

W trakcie konferencji prezydent Ukrainy został zapytany o zaostrzenie się sporu z Polską, a także o ostatnie słowa premiera Mateusza Morawieckiego o tym, że Warszawa nie będzie już dostarczać Kijowowi sprzętu wojskowego. Zełenski powiedział, że jest wdzięczny Polakom za okazaną pomoc. Jednocześnie zaznaczył, że wobec wojny, jaką rozpętała Rosja, nikt nie może pozostać neutralny. Brak wsparcia dla Ukrainy, oznacza de facto pomoc Moskwie.

– Pomagasz Ukrainie albo Rosji. W tej wojnie nie będzie mediatorów. Osłabiając pomoc dla Ukrainy, wzmocnisz Rosję (...). Jeśli ktoś chce zaryzykować, w porządku, niech osłabi pomoc dla Ukraińców. Ale mówiąc szczerze i uczciwie, musimy walczyć o wolność, demokrację, prawa człowieka – stwierdził Zełenski.

Spór z Ukrainą

Przypomnijmy, że w środę polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało ambasadora Ukrainy Wasyla Zwarycza i przekazało mu protest wobec sformułowań wygłoszonych przez Zełenskiego.

Prezydent Andrzej Duda przemawiając wcześniej w ONZ oświadczył, że w sprawie importu ukraińskiego zboża, Polska będzie bronić interesów swoich rolników. W rozmowie z dziennikarzami prezydent powiedział, że "człowiek tonący jest niesłychanie niebezpieczny, może po prostu utopić ratującego". – Trochę to jest taka sytuacja jak z Polską i Ukrainą – ocenił.

Dzień wcześniej premier Mateusz Morawiecki ostrzegł, że Polska może zakazać importu większej liczby ukraińskich produktów, jeśli władze w Kijowie wprowadzą ograniczenia w imporcie polskich warzyw i owoców w odwecie za embargo na zboże. Powiedział również, że Warszawa nie przekazuje już sprzętu militarnego na Ukrainę.

Źródło: Interia.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...