Grabiec zapytany przez dziennikarza o Niemcy: Znam ten pisowski spin
Jan Grabiec był dzisiaj gościem Radia Plus, gdzie był pytany o plany Koalicji Obywatelskiej na najbliższe miesiące po przejęciu władzy. W pewnym momencie padło pytanie o relacje nowego rządu z Niemcami.
– Ja znam ten spi pisowski, ale rozmawiajmy o rzeczach poważnych. Do 2015 roku relacje Polski były lepsze z Niemcami, Francją i USA – mówił.
Następnie dodał, że Polska musi wrócić na pozycję państwa współdecydującego, co się dzieje w Unii Europejskiej. – Taką rolę przywróci Polsce Donald Tusk – deklarował.
Co ze sprawą reparacji?
W programie pojawiła się też kwestia reparacji, jakich rząd PiS domagał się od Berlina. – Politycy PiS-u mówili o reparacjach wyłącznie w Polsce. Jeśli wspomnieli gdzieś za granicą, to po cichu, może raz, może dwa. Na odczepnego wysłali jakąś notę – powiedział Jan Grabiec w rozmowie z Jackiem Prusinowskim.
– My z całą pewnością będziemy szukać sposobów na to, żeby Niemcy finansowały nie tylko poprzez Unię Europejską rozwój Polski. […] Roszczenia dotyczące pokrywania strat dotyczących II wojny światowej z całą pewnością dyplomacja tego rządu będzie w stanie skuteczniej uzyskać niż rząd PiS-u – mówił dalej.
– Będziemy w stanie stawiać konkretne roszczenia i uzyskiwać konkretne kwoty – zapewniał rzecznik PO.
Reparacje od Niemiec
Przypomnijmy, że jak dotąd powstał raport dotyczący zniszczeń spowodowanych przez Niemcy w czasie II wojny światowej. Dokument zaprezentowano 1 września 2022 r. na Zamku Królewskim w Warszawie uroczyście. Według wyliczeń specjalnego zespołu pod przewodnictwem Arkadiusza Mularczyka, należne Polsce reparacje od Niemiec wynoszą ponad 6 bln złotych.
Strona polska wysłała do Niemiec notę dyplomatyczną w październiku ubiegłego roku, ale odpowiedź nadeszła dopiero w styczniu tego roku. Rząd w Berlinie uważa, że sprawa reparacji i odszkodowań za straty wojenne pozostaje zamknięta, więc nie zamierza podejmować negocjacji w tej sprawie. Polskie władze podjęły próby umiędzynarodowienia kwestii reparacji. Wiceminister spraw zagranicznych Arkadiusz Mularczyk zwrócił się o pomoc w poruszeniu sprawy odszkodowań m.in. do Rady Europy. Podobny wniosek został wysłany do Organizacji Narodów Zjednoczonych.
W rozmowie z "Naszym Dziennikiem" wiceszef MSZ Arkadiusz Mularczyk opowiedział o skutkach dotychczasowych rozmów z przedstawicielami Republiki Federalnej Niemiec. – W maju, podczas mojej ostatniej wizyty w Berlinie, byłem zaproszony do Niemieckiego Towarzystwa Polityki Zagranicznej. Tam usłyszałem, że Niemcy są gotowe do podjęcia rozmów, ale nie nastąpi to przed wyborami parlamentarnymi, ponieważ rząd niemiecki nie chce pomagać Prawu i Sprawiedliwości wygrać wyborów – powiedział polityk.