Sąd: Onet musi sprostować swój artykuł. Chodzi o Publicon Sport, PZPN i Orlen
Sprawa dotyczy tekstu Jacka Harłukowicza z marca br. "Tak miliony z Orlenu płyną do PZPN. Kulisy gigantycznego kontraktu" poświęconego rzekomym kulisom negocjacji umowy sponsorskiej PZPN ze spółką Orlen. Dziennikarz Onetu wskazywał m.in. że w rozmowy ze strony PZPN byli zaangażowani ludzie z firmy Publicon Sport, której spółka-matka współpracuje z Orlenem. W Publiconie i Publiconie Sport udziałowcem jest Radosław Tadajewski.
Wydawca Onetu został za tekst pozwany przez Orlen – obecnie przed materiałem widoczna jest belka „Treść poniższego artykułu może zawierać nieprawdziwe informacje oraz bezprawnie naruszać dobra osobiste Polskiego Koncernu Naftowego ORLEN S.A. – w tej sprawie toczy się postępowanie sądowe”.
Portal Wirtualne Media poinformował, że 2 listopada Sąd Okręgowy w Warszawie nakazał redaktorowi naczelnemu Onetowi sprostować informacje z tekstu dotyczące udziału Publicon Sport i jego szefa w negocjacjach PZPN z Orlenem. "Za nieprawdziwe i wymagające sprostowania sąd uznał stwierdzenia, że 'Publicon Sport pomógł Cezaremu Kuleszy wygrać wybory na prezesa PZPN oraz obiecała przedłużenie kontraktu sponsorskiego z Orlenem', 'osoby z ramienia Publicon Sport w tym prezes Szymon Sikorski brali udział w negocjacjach między Orlenem a PZPN oraz przygotowały wkład do prezentacji dla Orlenu'; „Publicon Sport prezentowała się Cezaremu Kuleszy jako firma umiejąca wyciszyć medialny szum wokół PZPN” – możemy przeczytać.
– Cieszę się z decyzji sądu. Publicon Sport nie pośredniczył w umowie PZPN z Orlenem. Onet rażąco nie dochował rzetelności dziennikarskiej. Składamy do sądu pismo z prośbą o sprecyzowanie, gdzie i w jakiej formie mają znaleźć się przeprosiny. Rozważamy tez dalsze kroki prawne – powiedział portalowi Szymon Sikorski, szef Publiconu Sport, agencji wnoszącej powództwo.
Onet będzie odwoływać się od decyzji sądu.