Lisicki: Żakowski odzyskał rozsądek. Ziemkiewicz: Dlatego wywołał taką wściekłość

Dodano:
Paweł Lisicki i Rafał Ziemkiewicz Źródło: DoRzeczy.pl
Jackowski Żakowskiemu chodziło to, że musi zapanować jakaś normalność, a wojna musi skończyć się jakąś formą rozejmu – wskazuje Rafał Ziemkiewicz.

W ostatnich dniach w sieci zrobiło się głośno z powodu wypowiedzi dziennikarza Jacka Żakowskiego. Podczas debaty Obywatelskiego Paktu na Rzecz Mediów Publicznych publicysta "Polityki", "Gazety Wyborczej" i TOK FM zasugerował, że nowa koalicja pod przewodnictwem Donalda Tuska powinna "podzielić się kanałami" telewizji publicznej z Prawem i Sprawiedliwością. Rzucił przy tym propozycję, aby oddać PiS-owi TVP2. – Jeżeli nie, to oni po dojściu do władzy, a to się stanie, zabiorą sobie znowu wszystko. Wiem, że to dziś, kiedy jeszcze krew się leje z ran, zadawanych przez tamtą władzę, jest bardzo trudne. Ale jeżeli nie przyjmiemy do wiadomości, że mamy społeczeństwo podzielone i jeżeli się tym państwem nie podzielimy w sposób, który druga strona odbierze jako gest być może szczodry, to żadne media publiczne nie będą istniały – argumentował.

Jego słowa odbiły się szerokim echem w sieci. Żakowski postanowił więc wytłumaczyć, co miał na myśli w programie Karoliny Opolskiej z kanału "SEKIELSKI" na YouTubie. – Trzeba zadbać o projekt ponadpartyjny, ponieważ nie ma już jednej prawdy dla wszystkich. (...) Nie mówię o tym, że trzeba podporządkować media partiom. (...) Powiedziałem: "Zastanówmy się, czy jesteśmy sobie w stanie wyobrazić pisowską Dwójkę". Powiedziałem zupełnie coś innego – wyjaśniał.

Lisicki i Ziemkiewicz komentują

W najnowszym odcinku programu "Polska Do Rzeczy" Paweł Lisicki i Rafał Ziemkiewicz rozmawiają m.in. o słowach Jacka Żakowskiego. – Bardzo ciekawą rzecz zaproponował Jacek Żakowski. Tym razem mnie naprawdę zaskoczył, bo o ile jego wcześniejsze teksty np. dot. ludobójstwa zorganizowanego przez PiS ws. szczepionek na COVID-19, o tyle teraz powiedział coś sensownego. Przyznam, że spisałem go już wcześniej na straty i wpisałem do kategorii wariatów. Zaproponował, że gdy dojdzie już do tej wielkiej reformy mediów publicznych, to drugi kanał TVP, był de facto programem związanym z PiS. Byłby to taki model włoski, gdzie dzieli się kanały – wskazywał red. naczelny "Do Rzeczy".

– Może na Zachodzie nie ma to aż tak bezczelnie partyjnego wyrazu jak u nas, ale jest podobna zasada w Niemczech, we Francji itd. że jeden kanał jest bardziej lewicowy, drugi prawicowy, a trzeci liberalny. Inna rzecz, że one się niewiele od siebie różnią. Przesłuchałem tę wypowiedź i ona była raczej w duchu pewnej igraszki intelektualnej i prowokacji, ale jednak. Zaskakujące, że akurat powiedział to Żakowski. Jemu chodziło to, że musi zapanować jakaś normalność, a wojna musi skończyć się jakąś formą rozejmu. Wybory wygrali, ale PiS też nie został rozgromiony, bo ma przecież największy klub w Sejmie – tłumaczył Rafał Ziemkiewicz.

Zwiastun 249. odc. programu "Polska Do Rzeczy". Całość dostępna dla naszych Subskrybentów.

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...