Prezydent Sopotu nie daje za wygraną. "Próbujemy sprowadzić syryjskich uchodźców"
Dodano:
– Wciąż próbuję sprowadzić do Sopotu syryjskich uchodźców, ale mam trudność, bo nie ma w Polsce poważnej organizacji pozarządowej, która by się tym zajmowała, a PCK jest w rozsypce – stwierdził prezydent Sopotu Jacek Karnowski na antenie Radia ZET. Jego zdaniem, rząd PiS jest "ksenofobiczny, antysolidarny i antychrześcijański".
– My chcemy sprowadzić dzieci, żeby przełamać tę sytuację. Powiem uczciwie – mieliśmy dwoje dzieci i rodzinę syryjską, która przejechała przez Armenię, ale niestety dziewczynka nie mogła być operowana w Polsce. Musiała wyjechać do Niemiec – wskazał prezydent Sopotu.
Karnowski wyraził nadzieję, że "Polska się wreszcie otworzy". – Sami, bez rządu nic nie zdziałamy. My nie będziemy nikogo przemycać w samochodzie. Dostaliśmy zgodę na sprowadzenie jednej dziewczynki, która mogła być operowana w Polsce, ale jej rodzice wycofali się z tego – powiedział włodarz Sopotu.
Źródło:
Radio Zet
/
300 Polityka