"FAZ" chwali Sienkiewicza: TVP znów jest obiektywna

Dodano:
Minister kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomiej Sienkiewicz Źródło: PAP / Radek Pietruszka
"Od przewrotu Sienkiewicza telewizja publiczna znów relacjonuje obiektywnie, ale jego walka nie jest jeszcze wygrana" – pisze niemiecki dziennik "FAZ".

"Frankfurter Allgemeine Zeitung" rozpisuje się o bezprawnych działaniach ministra Bartłomieja Sienkiewicza w Telewizji Polskiej. Dziennik opisuje, że minister "zdecydowanym, ale prawnie kontrowersyjnym posunięciem" przejął media publiczne.

"Od przewrotu Sienkiewicza telewizja publiczna znów relacjonuje obiektywnie (politycy PiS też dochodzą do głosu), ale jego walka nie jest jeszcze wygrana" – przekonuje "FAZ".

Dziennik ciepło wypowiada się o Sienkiewiczu, przypomina, że jest on prawnukiem jednego z najsłynniejszych polskich pisarzy, działał w podziemiu antykomunistycznych i tworzył służby specjalne w III RP.

Jednocześnie wskazano, że w 2014 roku został zdymisjonowany w wyniku afery podsłuchowej. "Polityczne tło tej akcji pozostaje do dziś niejasne, ale ordynarny język, jakim mówiono o sprawach państwowych, politycznych przyjaciołach i przeciwnikach, przyniósł liberalno-konserwatywnemu rządowi uszczerbek w reputacji”, który przyczynił się do wygranej PiS w wyborach z 2015 roku" – czytamy.

Bez wpisu w KRS, ale likwidator działa

Tymczasem przypomnijmy, że sprawa zmian w TVP coraz bardziej się komplikuje. Sąd rejestrowy oddalił wniosek o wpis likwidacji TVP do KRS. Wcześniej taka sama decyzja zapadła w sprawie Polskiego Radia. W uzasadnieniu referendarz Tomasz Kosub wskazał, że skoro przepis wyłączający udział KRRiT w procedurze powoływania rady nadzorczej i zarządu TVP jest niezgodny z Konstytucją RP, to brak udziału KRRiT w procedurze powołania likwidatora też stanowiłby naruszenie jej przepisów. Decyzja o odmowie wpisania likwidacji do KRS nie jest prawomocna. Przysługuje na nią skarga do sądu I instancji, a następnie apelacja do Sądu Okręgowego w Warszawie.

Likwidator powołany przez ministra Sienkiewicza domaga jednakże się od władz TAI odszkodowania w wysokości ponad 1,3 mln zł wraz z odsetkami w terminie 14 dni. 1,3 mln złotych to równowartość szkody, jaką miała ponieść Telewizja Publiczna w związku z brakiem możliwości wykonywania świadczeń reklamowych oraz sponsorskich w dniach 20-29 grudnia 2023 r. na antenach TVP Info i TVP3.

Gorgosz uważa, że przerwy te były spowodowane działaniami podjętymi przez szefów TAI. "Działania Michała Adamczyka, Samuela Pereiry i Marcina Tulickiego pozbawiły TVP możliwości korzystania z infrastruktury znajdującej się w budynku Telewizyjnej Agencji Informacyjnej przy Placu Powstańców Warszawy 7 w Warszawie" – napisał.

To jednak nie koniec sprawy. "Likwidator" Sienkiewicza podkreśla, że pojawią się kolejne wezwania do zapłaty. Legalne władze TVP miały spowodować jego zdaniem straty, których wysokość będzie ustalana.

"W przypadku braku zapłaty odszkodowania TVP S.A. skieruje sprawę na drogę postępowania sądowego" – wskazano.

Źródło: FAZ, dw.com
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...