Bodnar zadowolony z sędzi, która chce się poddać ponownej weryfikacji

Sędzia Anna Kalbarczyk z warszawskiego Sądu Apelacyjnego napisała list do ministra sprawiedliwości Adama Bodnara z prośbą o cofnięcie jej do Sądu Okręgowego i przeprowadzenie ewentualnej kolejnej procedury nominacyjnej.
Jak podał portal OKO.press, który dotarł do treści listu, Kalbarczyk zdecydowała się na taki krok, bo nominację do Sądu Apelacyjnego uzyskała w 2019 r. od KRS, którą uważa za upolitycznioną. Prezydent powołał ją do SA w grudniu 2020 r.
Szef MS odpowiada
"Minister Sprawiedliwości Adam Bodnar podpisał delegację sędzi Anny Kalbarczyk do Sądu Okręgowego Warszawa-Praga na czas nieokreślony. Sędzia Kalbarczyk jest pierwszą sędzią w Polsce, która chciałaby ponownie wystartować w konkursie przeprowadzonym przez legalną Krajową Radą Sądownictwa. Swój awans otrzymała bowiem przy udziale neo-KRS. Sędzia Kalbarczyk wystąpiła z prośbą do Ministra Sprawiedliwości Adama Bodnara o cofnięcie jej nominacji, a tym samym o delegowanie jej do SO Warszawa-Praga, gdzie wcześniej orzekała" – czytamy w komunikacie resortu sprawiedliwości.
Dalej wskazano, że "Adam Bodnar pozytywnie ocenił decyzję sędzi Anny Kalbarczyk o chęci wzięcia udziału w legalnym konkursie oraz jej deklarację o konieczności wdrażania orzecznictwa trybunałów międzynarodowych. W jego opinii w swojej pracy orzeczniczej sędziowie muszą brać pod uwagę obowiązujące prawo międzynarodowe. Jest to bowiem warunek konieczny dla zachowania bezstronności i niezależności sądów".
Według MS "sędzia Anna Kalbarczyk przyjęła nominację od Krajowej Rady Sądownictwa, której skład został powołany w sposób sprzeczny z Konstytucją RP. Nowelizacja ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa (z 2017 r.) spowodowała, że członkowie-sędziowie KRS zostali wybrani przez polityków. Liczne orzeczenia, zarówno polskich sądów, jak i trybunałów międzynarodowych, jednoznacznie potwierdzają wadliwy status sędziów powołanych przez KRS po 2018 r.".