Żartowniś na lotnisku w Gdańsku. Powiedział, że przewozi dynamit

Dodano:
Straż Graniczna Źródło: PAP / Marcin Bielecki
Podczas kontroli na gdańskim lotnisku jeden z podróżnych powiedział, że ma w bagażu dynamit. Ten żart kosztował go 500 zł. Mężczyzna nie wsiadł również do samolotu.

41-letni mieszkaniec Torunia postawił w stan gotowości służby na lotnisku im. Lecha Wałęsy w Gdańsku, gdy zażartował, że przewozi w torbie dynamit. Ponieważ w takich sytuacjach obowiązują określone procedury, na miejscu pojawił się specjalny zespół interwencyjny Straży Granicznej.

Antyterroryści potwierdzili, że mężczyzna nic takiego nie przewozi. – Podróżny powiedział, że nie lata często samolotem i miał być to zwykły żart. Mężczyzna przeprosił za swoje zachowanie – poinformował Tadeusz Gruchalla z gdańskiego oddziału SG.

Torunianina ukarano mandatem w wysokości 500 złotych, a kapitan samolotu, którym żartowniś miał lecieć do Sztokholmu, odmówił mu wejścia na pokład maszyny. Była to już 18. w tym roku interwencja pograniczników na lotnisku w Gdańsku.

Źródło: Onet.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...