"Wiele osób". Zełenski o szpiegach na usługach Rosji: Byli nawet w rządzie

Dodano:
Prezydent Wołodymyr Zełenski Źródło: PAP/EPA / Mads Claus Rasmussen
Prezydent Ukrainy przyznał, że w ciągu ostatnich 30 lat zdrajcy pracujący na rzecz Rosji byli w każdym sektorze państwa. Wojna pozwoliła się ich pozbyć.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odniósł się do kwestii zdrajców w służbach specjalnych, opowiadając, jak wojna na nią wpływa. Powiedział to podczas spotkania ze studentami czerniowieckich uczelni, odpowiadając na pytania o to, jak państwo walczy i planuje walczyć ze zdrajcami w służbach specjalnych i organach ścigania.

– Wyniki [walki – przyp. red.] są świetne. Początkowo wielu z nich ujawniło informacje i uciekło. Po prostu uciekli z terytorium Ukrainy. To było w pierwszych dniach wojny. Nasi zostali. Zdrajców udało się zatrzymać – zauważył Zełenski.

Zdrajcy w ukraińskim państwie

Według niego różne organy ścigania przeprowadziły wiele "ćwiczeń zapobiegawczych”. – W przyszłości niezbyt lubię wspominać często przeszłość. W ciągu tych 30 lat w taki czy inny sposób we wszystkich instytucjach, w tym w organach ścigania, byli szpiedzy służb specjalnych Federacji Rosyjskiej – wskazał.

Jednocześnie ukraiński prezydent zauważył, że nadal nie wiadomo, gdzie dokładnie – w organach ścigania, czy gdzie indziej – ci ludzie dopuścili się gorszych rzeczy.

– Dlaczego powiedziałem "w tym organy ścigania” – bo nikt nie wie, gdzie zrobili więcej i spowodowali więcej zła. To jeszcze trzeba porównać. W Narodowym Banku, w instytucjach państwowych, w przedsiębiorstwach państwowych, w energetyce, przemyśle. Byli w rządzie. Dzięki Bogu, nie na szczeblu ministrów, ale jednak – podkreślił Zełenski.

Dodał, że jest to "zaplanowane duże dzieło, które od początku finansowała Rosja”.

– Ludzi było dużo. Ale zgodnie z obowiązującym ustawodawstwem tych ludzi jest teraz znacznie mniej. Wojna to wielka tragedia. Ale wojna zdecydowanie pomaga zmniejszyć liczbę zdrajców na Ukrainie. To fakt – podsumował swoją wypowiedź Zełenski.

Źródło: Unian
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...