Bodnar bliski kompromitacji. Prokuratorzy nie chcą stawiać zarzutów w głośnej sprawie

Dodano:
Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Adam Bodnar podczas wypowiedzi dla mediów Źródło: PAP / Paweł Supernak
Jak donoszą media, zespół śledczych, którzy pracują nad sprawą afery Pegasusa "rozsypuje się". Prokuratorzy nie chcą bowiem stawiać wątpliwych zarzutów.

W kwietniu ubiegłego roku prokurator generalny Adam Bodnar podjął decyzję o powołaniu w Prokuraturze Krajowej Zespołu Śledczego do zbadania legalności, zasadności i prawidłowości wykorzystania przez funkcjonariuszy publicznych oprogramowania "Pegasus". Do zespołu powołano 5 doświadczonych prokuratorów, a jego kierownikiem został prok. Józef Gacek, który w 2014 "zasłynął" wkroczeniem do siedziby redakcji "Wprost", aby odebrać dziennikarzom nagrania z afery taśmowej i zablokować publikację kolejnych rozmów, niewygodnych dla Donalda Tuska.

Kłopoty Bodnara

Jak donosi czwartkowa "Rzeczpospolita", powołany przez Adama Bodnara zespół może się "rozsypać". Część jego członków nie chce brać na siebie odpowiedzialności za stawianie wątpliwych zarzutów byłym ministrom i urzędnikom. Gazeta podaje, że 3 kwietnia z pracy w zespole zrezygnował prok. Grzegorz Talarek. Na tym może się nie skończyć, ponieważ, jak twierdzą dziennikarze, zrezygnować chce także prok. Andrzej Rybak, który nie zgadza się ze stawianymi zarzutami. Również prok. Artur Kassyk poddaje w wątpliwość jakość materiału zebranego przez śledczych i ma rozważać opuszczenie zespołu oraz przejście na emeryturę.

"Rzeczpospolita" pisze wprost o buncie prokuratorów, którzy wskazują, że ocena zebranych dowodów nie daje podstaw do stawiania zarzutów mówiących o dokonaniu czynu zabronionego.

"To śledztwo dokładnie pokazuje jak dzisiaj wygląda «niezależna» i «apolityczna» Prokuratura. Najpierw generuje się jakiś news, politycy i przychylne media go agregują, potem zapada decyzja polityczna o ściganiu, następnie jest zapowiedź Adama Bodnara, czy Dariusza Korneluka w mediach, aby uspokoić #SilniRazem, że «rozliczenia idą» i prokuratorzy muszą stawiać zarzuty" – skomentował doniesienia gazety mec. Bartosz Lewandowski.

Źródło: Rzeczpospolita
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...