"Nie ulęknę się". Dobrzyński odpowiada posłowi PiS
"Podczas dziesiątek lat mojej pracy w policji i służbach specjalnych wielu przestępców i rzezimieszków wielokrotnie groziło mi i próbowało mnie zastraszyć. Jestem na to odporny. Nigdy się tego nie lękałem i teraz straszenia mnie przez posła Śliwkę też się nie ulęknę" – to komentarz Jacka Dobrzyńskiego, rzecznika ministra spraw wewnętrznych Tomasza Siemoniaka.
Wcześniej PiS złożyło zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez premiera Donalda Tuska oraz rzecznika MSWiA. – Składamy zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez premiera polskiego rządu, ale także na pana Dobrzyńskiego, rzecznika ministra Siemoniaka – poinformował na konferencji prasowej poseł PiS Andrzej Śliwka.
Politycy PiS utrzymują, że doszło do popełnienia przestępstwa ws. ujawniania informacji z postępowania oraz tworzenia fałszywych informacji. Chodzi o doniesienia ws. Karola Nawrockiego.
Służby wykorzystane w kampanii?
– Jeżeli dziś słyszymy od Donalda Tuska, że on nie używa służb specjalnych i nie będzie używał służb w kampanii wyborczej, to te ostatnie dni i te ostatnie tygodnie pokazują wyraźnie, że służby specjalne zostały zagonione, by atakować obywatelskiego kandydata na prezydenta obok innych instytucji państwa – powiedział Andrzej Śliwka.
Poseł podkreślił, że Donald Tusk "nie zatrzymuje się w oszczerstwach, manipulacjach i kłamstwach" wymierzonych w Nawrockiego.
Polityk podkreśla, że właściwe organy, zamiast stać na straży bezpieczeństwa, są zaangażowane w kampanię. – Wczoraj Donald Tusk informował kłamliwie, że dochodziło do nieprawidłowości przy ankiecie bezpieczeństwa Karola Nawrockiego. To, co pisał Donald Tusk i Jacek Dobrzyński to kłamstwo – stwierdził.
Śliwka dodał, że "służby zostały zagonione, żeby atakować obywatelskiego kandydata na prezydenta".