"To dla mnie nie jest dziennikarstwo". Nazwał dziennikarza "szczylem", teraz się tłumaczy

Dodano:
Tomasz Poręba, PiS Źródło: PAP / Radek Pietruszka
On prowokował, agresywnie na mnie wpadał i popychał, by dostać się do Premiera. To dla mnie nie jest dziennikarstwo - napisał na Twitterze Tomasz Poręba. Szef sztabu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości tłumaczy się w ten sposób ze swojego zachowanie wobec dziennikarza TVN Radomira Wita.

O incydencie do jakiego doszło podczas wizyty premiera Mateusza Morawieckiego w Sandomierzu informowała w niedzielę stacja TVN. Z nagrania wyemitowanego w "Faktach" wynika, że szef sztabu wyborczego PiS oraz europoseł z ramienia tej partii Tomasz Poręba odepchną chcącego zadać pytanie dziennikarza TVN i nazwał go "szczylem".

"Podstawowym prawem dziennikarza jest zadawanie pytań. Szczególnie politykom, którzy sprawują ważne funkcje takie jak szef rzadu. Żaden polityk nie ma prawa odbierać dziennikarzom tego prawa, szczególnie w taki sposób jak poniżej" – napisał na jednym z portali społecznościowych Radomir Witt.

Wywołany do odpowiedzi europoseł PiS także zabrał w tej sprawie głos. "Prosilem raz, drugi i trzeci, aby Pan z tvn24 odszedł, bo to nie czas na pytania. On prowokował, agresywnie na mnie wpadał i popychał, by dostać się do Premiera. To dla mnie nie jest dziennikarstwo" – napisał na Twitterze Tomasz Poręba. W innym komentarzu dodał: "Padły niepotrzebne słowa, ale zachowanie drugiej strony nie do zaakceptowania".

Dziennikarzom, którzy negatywnie ocenili jego postępowanie, szef sztabu wyborczego PiS zarzucił "powielanie przekazu tvn".

Źródło: X
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...