"Dziś woda, a jutro co?". Minister nie chce darmowej kranówki

Dodano:
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak Źródło: PAP / Albert Zawada
Lewica proponuje, aby klienci restauracji mogli otrzymywać darmową kranówkę. Minister z PSL uważa, że nie ma takiej potrzeby.

W środę w Sejmie odbyło się drugie czytanie projektu nowelizacji ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków. Za projekt odpowiada wiceminister infrastruktury Przemysław Koperski z Nowej Lewicy. Celem przepisów jest wprowadzenie bardziej rygorystycznych parametrów jakości wody przeznaczonej do spożycia. Ponadto konsumenci otrzymają mają też mieć internetowy dostęp do aktualnych danych dotyczących jakości wody, przekroczeń parametrów, twardości, mineralizacji oraz wyników monitoringu i oceny ryzyka.

Tymczasem Lewica przygotowała poprawkę do noweli, która zakłada, że klientom restauracji przysługiwałoby prawo do nieodpłatnego pół litra wody z kranu.

Klimczak przeciwny. "Co następne?"

Do propozycji poprawki, która miałaby zostać włączona do noweli, odniósł się w Radiu ZET minister infrastruktury Dariusz Klimczak z PSL, przełożony wiceministra Koperskiego. – Myślę, że to nie jest jeszcze ten czas. Ja nie poprę tego typu rozwiązania – zapowiedział. – Dzisiaj woda, a jutro co? Nie we wszystkich miejscach w Polsce "kranówka" jest zdatna do picia. Nie chciałbym narzucać przedsiębiorcom, że od dziś masz za darmo rozdawać – podkreślił.

Polityka zapytano także o słowa wicemarszałek Senatu Magdaleny Biejat (Lewica). Stwierdziła ona, że nadszedł czas, by "zapewnić każdemu, kto idzie do restauracji, dostęp i prawo do pół litra wody". Jak podkreśliła, "dostęp do wody jest prawem, nie towarem". – Nie bójmy się tego powiedzieć – przekonuje Biejat.

Klimczak odpowiada, że temat darmowej kranówki nie jest obecnie największym wyzwaniem stojącym przed państwem polskim. – Okej, mamy dzisiaj większe problemy na głowie, jeżeli chodzi o wodę. Działania przeciwpowodziowe, przeciw suszowe, decentralizacja wód polskich, itd. Jak się z tym uporam, chętnie porozmawiam o tego typu kwestiach, bo pani Biejat chce mieć za "friko" wodę w restauracji – stwierdził polityk PSL.

Źródło: Radio Zet
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...