Drogie hobby polityka PiS. Za to zapłaciliśmy 10 tys. zł

Dodano:
Marszałek Senatu Stanisław Karczewski Źródło: PAP / Piotr Nowak
Senator PiS Stanisław Karczewski regularnie gra w tenisa na korcie należącym do Legii Warszawa. Za tę rozrywkę polityka płaci Kancelaria Sejmu, a więc my wszyscy.

O drogim hobby byłego marszałka Senatu, obecnie senatora Prawa i Sprawiedliwości donosi w środę "Super Express". Dziennikarz gazety postanowił przyjrzeć się sprawie, kiedy zobaczył polityka schodzącego z kortów po meczu tenisa.

Senator PiS gra w tenisa. Tyle płacimy za jego hobby

Z informacji, które udało mu się uzyskać w Kancelarii Senatu wynika, że od 2023 roku opłaca ona korty zainteresowanym senatorom. Odbywa się to na mocy umów z właścicielem obiektu. Środki na ten cel pochodzą z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych.

Tabloid otrzymał wykaz miesięcznych opłat, które trafią na konto Legii Warszawa. Z danych tych dowiadujemy się, że w 2023 roku wydano na ten cel łącznie 6 620 zł. Jak podkreśla "SE", większość z tej kwoty, 5560 zł stanowił koszt rekreacji senatora Stanisława Karczewskiego. Z kolei w obecnej kadencji Senatu (od kwietnia 2024 r. do września 2025 r.) koszt wynajmu kortów dla senatorów zamknął się kwotą 4 759,5 zł.

"Najczęściej na Legii bywa oczywiście senator PiS, którego mecze kosztowały 4386 zł (pozostałych trzech senatorów – tenisistów zagrało tylko za 373,5 zł). Łącznie to około 10 tys. zł na grę w tenisa dla Karczewskiego" – czytamy.

Co na to sam Karczewski?

Gazeta zwraca uwagę, że polityk Prawa i Sprawiedliwości nie należy do ubogich i mógłby z własnych środków opłacać swoje nie najtańsze hobby. Jego dochody w ubiegłym roku miały sięgnąć 51 tys. złotych miesięcznie. Dziennikarze zwrócili się do senatora z zapytaniem, czy to słuszne, że sportowe hobby polityków jest finansowane z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych.

"Decyzje co do tworzenia i dysponowania środkami funduszu świadczeń socjalnych podejmuje Prezydium Senatu i wszelkie pytania proszę tam kierować" odpowiedział Karczewski.

Źródło: se.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...