"Bez sensu". Gen. Polko o Kosiniaku-Kamyszu: Załamuje mnie chwilami

Dodano:
Gen. Roman Polko, były dowódca GROM Źródło: PAP / Albert Zawada
Były dowódca GROM i były wiceszef BBN krytykuje decyzję ministra obrony narodowej w sprawie dywersji na kolei.

Akty dywersji na kolei postawiły państwo w stan gotowości. Premier Donald Tusk zapowiedział zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia rządowego Komitetu ds. Bezpieczeństwa Narodowego. Z kolei minister obrony narodowej zapowiedział, że wojsko sprawdzi 120-kilometrowy odcinek trakcji kolejowej biegnący do granicy w Hrubieszowie.

Gen. Polko krytykuje pomysł szefa MON

Pomysł szefa MON krytykuje były dowódca jednostki GROM generał Roman Polko. Wojskowy wskazuje, że sprawdzanie stanu infrastruktury kolejowej nie należy do zadań żołnierzy. Służby cywilne, takiej jak policja czy Straż Ochrony Kolei mają odpowiednie narzędzia i są przeznaczone do tego typu działań.

– Minister Kosiniak-Kamysz działa jakby bez planu, doraźnie. Załamuje mnie chwilami. Nie tak to powinno wyglądać. Wojsko to jest dobre do wykopków, akcji żniwa, roboty ze Strażą Graniczną. A niekoniecznie od pilnowania torów. Stanie wojak w mundurze i będzie krzyczał "a kysz" do potencjalnych dywersantów? Bez sensu – stwierdził ironicznie Polko.

Wojskowy stwierdził również, że "podejmowanie wyzwań, których liderem jest i powinien być szef MSWiA, a nie szef MON, w ogóle takie przedsięwzięcia doraźne demotywują system szkolenia armii". Polko wskazał, że konflikt hybrydowy jest obecnie tak mocno rozciągnięty na różne sektory działania państwa, że angażowanie wojska do sprawdzania linii kolejowych mija się z celem. Zamiast tego, służby powinny działać w ramach własnych kompetencji i skupić się na koordynowaniu działań.

– My mamy i akty dywersji takie, jak te kolejowe, mamy podpalenia i próby podpaleń, i mamy nieustanne próby dezinformacji. I, niestety, obawiam się, że tę wojnę informacyjną, wojnę kognitywną Polska wciąż przegrywa. Przecież przy każdym takim ataku, jak ten obecny mamy w sieci falę spekulacji i rzucania podejrzeń, że mogą za tym stać Ukraińcy. To jest z zasady pozbawione sensu, ale część ludzi taką narrację chwyta – powiedział generał.

Źródło: Onet.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...