Zembaczyński robił naleśniki w Kanale Zero. "Je mi z ręki"
Poseł Koalicji Obywatelskiej Witold Zembaczyński był w czwartek wieczorem gościem Krzysztofa Stanowskiego w Kanale Zero. W przeszłości polityk ostro wypowiadał się zarówno o Stanowskim, jak i Robercie Mazurku. – Panie Mazurek i panie Stanowski, wy nawet zsumowani jesteście zerem – mówił w grudniu ubiegłego roku w rozmowie z reporterem Kanału Zero w Sejmie.
– Co do zer, myślę o państwu już w kategoriach sześciu zer, bo to miliony subskrybentów, miliony widzów i miliony na koncie, czyli te zera rosną i rosną – próbował żartować na początku czwartkowego programu Zembaczyński.
Zembaczyński zrobił dla Stanowskiego naleśnika
W pewnym momencie pojawił się temat naleśnikarni, którą polityk Koalicji Obywatelskiej prowadził w przeszłości, co wielokrotnie stawało się przedmiotem internetowych żartów. Krzysztof Stanowski zaproponował, aby parlamentarzysta KO przyrządził naleśnika. – Bo słyszałem, że pan ma dwie lewe ręce.... – powiedział. – Ja mam długie ręce. Polityk ma długie ręce – odparł Witold Zembaczyński.
– Uważam, że pan powinien prowadzić program kulinarny. Może zrobimy odcinek świąteczny, z potrawami wigilijnymi. A jakby miał pan gotować w kuchni z jakimś hardcorowym pisiorem? – zastanawiał się Stanowski. – Pomyślę – odpowiedział Zembaczyński.
Polityk zrobił naleśnika, do którego dodał cukierki reklamowane przez Stanowskiego, po czym dał mu go do spróbowania. – Smacznego, na zdrowie. Proszę bardzo, je mi z ręki – rzucił poseł Koalicji Obywatelskiej.
– Bardzo smaczne, ale ja bym go trochę dłużej podsmażył. Troszeczkę za gruby – ocenił Stanowski. – Wiadomo, warunki polowe. Technologia jest taka, jak widać. Trzeba było od razu listę życzeń, nie byłoby reklamacji do kuchni – skwitował Zembaczyński.