Żurek ogłasza sukces. "Tak jak obiecywałem"
"Służby zatrzymały mężczyznę, który pomagał sprawcom aktu dywersji na polskiej infrastrukturze kolejowej. Obywatel Ukrainy – Volodymyr B. udzielił im wsparcia logistycznego – woził ich w rejon planowanego ataku i umożliwił rozpoznanie terenu. Prokurator przedstawił mu zarzut działania na rzecz rosyjskiego wywiadu oraz pomocnictwa w aktach dywersji, a sąd zastosował tymczasowy areszt. Śledztwo trwa. Specjalny zespół śledczy ustala wszystkie osoby zaangażowane w przygotowanie i organizację tych ataków. Po nitce do kłębka" – ogłosił minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Chodzi o akty dywersji, do których doszło ponad tydzień temu na południowym wschodzie Polski.
Żurek: Jest areszt wobec kierowcy dywersantów
– Tak jak obiecywałem, będziemy tropić każdego, który podniósł rękę na bezpieczeństwo Polek i Polaków. Polek i Polaków. Mamy dzisiaj zastosowane tymczasowe aresztowanie wobec Wołodymyra B., który aktywnie współpracował i któremu stawia się zarzuty współpracy z rosyjskim wywiadem oraz współpracy przy aktach dywersji na polskiej kolei – mówi Waldemar Żurek w nagraniu opublikowanym w swoich mediach społecznościowych.
Z komunikatu prokuratury wynika, że aresztowany mężczyzna pomógł bezpośrednim sprawcom aktu dywersji – woził ich w rejon linii kolejowej nr 7 w okolicach miejscowości Mika i Gołąb, umożliwiając rozpoznanie terenu.
– Nie odpuścimy żadnemu. (…) Dziękuję bardzo zespołowi prokuratorów oraz wszystkim przedstawicielom policji, służb. Bardzo szybko ustaliliśmy sprawców, a teraz po nitce do kłębka ustalamy kolejnych – zapewnia szef MS.
– Będziemy ich zatrzymywać i będziemy ich tropić na całym świecie. Służby będą działać, a państwo będzie silne i obywatele będą bezpieczni – podsumował minister sprawiedliwości, prokurator generalny.