"Media publiczne są łupem politycznym i … tylko łupem". Dziennikarz pisze do Rady Mediów Narodowych

Dodano:
fot. zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Radek Pietruszka
"Media publiczne są łupem politycznym i … tylko łupem. Ta karuzela sprawia, że najbardziej tracą słuchacze, suweren, który także jest płatnikiem Polskiego Radia" – czytamy w liście Tomasza Wybranowskiego, zeszłorocznego finalisty konkursu na prezesa Polskiego Radia do Rady Mediów Narodowych.

Finalista ubiegłorocznego konkursu na prezesa Polskiego Radia Tomasz Wybranowski zwrócił się w liście do Rady Mediów Narodowych. Wyraża w nim swoje zaniepokojenie sytuacją rozgłośni. Treść listu opublikował serwis Wirtualne Media.

"Jako finalista konkursu z ubiegłego roku, postanowiłem zabrać głos w sprawie Polskiego Radia głównie z powodu dwóch spraw. Po pierwsze, wykluczenia dzieci i młodzieży na antenach Polskiego Radia, o czym mówię od dawna; a po drugie, jako sprzeciw na słowa przewodniczącego RMN pana Krzysztofa Czabańskiego, który - zdaniem pana Juliusza Brauna - powiedział: Nowy konkurs oznacza tylko kłopoty, a ci, którzy są zainteresowani objęciem stanowiska prezesa radia, i tak przecież wiedzą, że jest wolne" – czytamy w liście Wybranowskiego.

Dziennikarz wskazuje, że „w zaciszu, gdzieś w kącie, z dala od wydarzeń politycznych i naszej polsko – polskiej bitwy, bardzo powoli wykrwawia się Polskie Radio". "Publiczne Polskie Radio, którego zadaniem ma być misja, której nikt (jak dotąd) prawidłowo nie opisał i nie dał prostej, choć jasnej definicji, dogasa" – dodaje.

Wybranowski zwraca uwagę na pogarszającą się sytuację Polskiego Radia. Przypomina przy tym, że po odwołaniu prezesa Jacka Sobali, kolejny miesiąc trwa w Polskim Radiu okres bezkrólewia. "Anteny Polskiego Radia tracą słuchaczy i nikt nie zastanawia się, dlaczego tak się dzieje. Od roku 1989 jedne ekipy zarządzające publicznym radiem, co cztery lata wypierają inne, w zależności od tego, jakie ugrupowanie zwyciężyło w wyborach parlamentarnych. Media publiczne są łupem politycznym i … tylko łupem. Ta karuzela sprawia, że najbardziej tracą słuchacze, suweren, który także jest płatnikiem Polskiego Radia" – podkreśla dziennikarz. Jak dodaje, także wyniki słuchalności PR są kiepskie w porównaniu z kwotami jakimi dysponuje publiczna rozgłośnia. "Czy Polacy dotujący Polskie Radio z abonamentu, mający dość podziałów i braku szacunku do siebie politycznych elit, zasługują na to? A może czas nadszedł już, aby wreszcie stery w Polskim Radiu powierzyć specjalistom, osobom, które radio znają i kochają?" – pyta w swoim liście Tomasz Wybranowski.

Źródło: wirtualnemedia.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...