Zmiany na szczycie SBU. Wasyl Maluk odchodzi ze stanowiska
Maluk zapowiedział, że pozostanie w systemie, by "realizować asymetryczne operacje specjalne na światowym poziomie, które będą nadal zadawać wrogowi maksymalne szkody".
Ponadto stwierdził, że "silna i nowoczesna służba specjalna jest gwarancją bezpieczeństwa naszego państwa". Podkreślił, że wprowadzane reformy są inicjatywą prezydenta Ukrainy, za którą – jak zapewnił – jest mu wdzięczny. – Wierzę w sprawiedliwy pokój i dobrobyt Ukrainy – dodał.
W swoim wystąpieniu zwrócił się również do funkcjonariuszy i społeczeństwa. – Z wielką wdzięcznością za wsparcie – dla personelu Służby, wszystkich naszych towarzyszy broni i narodu ukraińskiego. Wieczny szacunek dla tych, którzy oddali życie za naszą przyszłość – podkreślił.
Kto zastąpi Maluka? Ukraińcy czekają na następcę
Jak informują ukraińskie media, Wasyl Maluk rozmawiał z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim o jego następcy. Prezydent zapewnił, że Maluk "pozostanie w systemie SBU" i nadal będzie koncentrował się na działalności bojowej, w szczególności na prowadzeniu asymetrycznych operacji przeciwko siłom zbrojnym Federacji Rosyjskiej.
– Spotkaliśmy się z Wasylem Malukiem. Podziękowałem mu za jego pracę bojową i zasugerowałem, abyśmy skupili się na tego rodzaju działaniach. Powinno być więcej ukraińskich operacji asymetrycznych przeciwko okupantowi i państwu rosyjskiemu, więcej naszych znaczących rezultatów w niszczeniu wroga. Wasyl Wasylowicz (Maluk) wie o tym najlepiej i będzie to kontynuował – oświadczył Zełenski po spotkaniu.
Decyzją prezydenta Wołodymyra Zełenskiego obowiązki szefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy tymczasowo przejął Jewhenij Chmara, dotychczas kierujący Centrum Operacji Specjalnych "A" SBU. Wśród potencjalnych następców Maluka pojawiło się również nazwisko pułkownika Wasyla Kozaka. Jak napisał Zełenski na platformie X, "jest jednym z żołnierzy, który planuje i prowadzi aktywne operacje ukraińskie, mające bardzo namacalny wpływ na wroga".